Tak jest Królu Piskalu I!!!
Tak jest Królu Piskalu I!!!
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Niby fakt, ale.. Był zgłoszony Marcowy. Twój brat , pewnie w żartach, ale zawsze, chciał (na shoutboxie) zgłosić Krysię, no i jestem jeszcze ja. Żadna z tych osób nie chce być na zielonym forum.Chyba, że masz na myśli siebie.
Poza tym KIMB od początku był związany z tym forum, i, jak pokazała praktyka, z wyjątkiem wycieczki do Lwowa, w tym roku, mimo rozłamu wszystko było ustalane na tym forum. Zresztą nie okłamujmy się- mało kogo z zielonego, kto nie był by równocześnie tutaj obchodzi KIMB.
Po pierwsze - nie strasz, bo w życiu nie znajdziemy chętnychZamieszczone przez Basia Z.
Po drugie - wcale nie uważam, że to kupa roboty. Jak się domyślam, znasz od kuchni organizację podobnych spotkań dla przewodników, ale KIMB jest inny. Inny przede wszystkim dlatego, że o organizację w 80% troszczy się gestor, na którego się zrzucamy - mamy za to lokal, menu, media itp. Tu naprawdę wystarczy parę telefonów, żeby dograć szczegóły. Od strony merytorycznej trzeba zebrać zgłoszenia chętnych do zorganizowania prelekcji/wycieczek i to wszystko uszeregować. O szczegóły troszczą się ci, którzy się zgłosili.
Mówię powyżej o wersji minimum, która była stosowana podczas poprzednich KIMB-ów i - moim zdaniem - zdała egzamin. Szło wszystko w miarę gładko, nie ograniczało niczyjej swobody (kto chciał - słuchał wykładu, kto chciał - siedział przy ognisku, kto chciał - upijał się przy barze), nie było sztywno czy oficjalnie itp. itd. Mi taka konwencja bardzo odpowiada, choć oczywiście można - jak co roku - podyskutować, czy warto zaprosić np. ciekawego człowieka, zespół ludowy czy regiment tołhajów licząc się z tym, że organizację może to znacznie skomplikować.
Podobnie jak Piskal, w pierwszym odruchu chciałem zaprotestować. I to stosując te same argumentyZamieszczone przez andrzej627
Ale po przespaniu się ze sprawą doszedłem do wniosku, że - być może - mylimy tu skutek z przyczyną: właśnie dlatego na KIMB-ie było mało osób z zewnątrz, że kongres jest zbyt mocno związany z forum pomarańczowym. Ludzi - nazwijmy to - niezaangażowanych pomarańczowo (skądkolwiek pochodzą) może to zniechęcać do przyjazdu. I może właśnie z tego względu - jak pisze Piskal - "mało kogo z zielonego, kto nie był by równocześnie tutaj, obchodzi KIMB". Owszem, formuła kongresu jest jak najbardziej otwarta i egalitarna - każdy może przyjechać, może nawet wejść z ulicy - ale przypisanie organizacji do forum pomarańczowego może sprawiać wrażenie, że jest to impreza jakiegoś TWA.
Przechodząc do meritum - proponuję zmodyfikować nieco ideę "zarządzania KIMB-em" i zamiast funkcji Prezydenta/Matki/Ojca powołać coś na kształt międzyforumowej Rady Kongresu, czyli ciało 3-5-osobowe, które zajmie się stroną organizacyjną. Ze strony forum pomarańczowego mogliby wejść do niej Forumowicze Roku, jeśli oczywiście wyrażą zgodę.
Zalet takiego rozwiązania jest kilka:
1. Nawet jeśli organizacyjnie KIMB okaże się bardziej skomplikowany, praca rozłoży się na kilka osób, więc będzie wyłącznie przyjemnością
2. Forumowicze Roku są wybierani w demokratycznych wyborach powszechnych, więc mają - jak mawia Max Weber - legitymizację do działania. Nikt nie powinien zatem marudzić (o, naiwności...), że ktoś się z kimś dogadał za plecami, albo że znów warszaffka czy inny krakówek chcą narzucać swoją wolę
Mamy obecnie na pomarańczowym dwóch Forumowiczów Roku, a w styczniu - być może - dołączy trzecia osoba. To w sam razForum zielone niech wydeleguje swoich kandydatów i już. Kilka rozsądnych osób spokojnie się między sobą dogada niezależnie od tego, skąd pochodzą. Dotyczy to także wyboru miejsca KIMB-u na najbliższe dwa lata, kiedy to Zajazd będzie nieczynny. Może powinna postanowić o tym rzeczona Rada, a nie jakieś głosowania, z których wyniku i tak mało kto będzie zadowolony?
O innej opcji rozmawialiśmy wczoraj z Bertrandem. Pomysł też nie nowy, ale w obecnej sytuacji wart rozważenia - o KIMB-ie decydujemy na KIMB-ie. Jest to o tyle uczciwe, że o kongresie decydują ludzie, którzy faktycznie się na nim pojawiają. Nie ma potem rozliczania, kto głosował, a kto przyjechał. Jednakowoż mam obawy, że w takim układzie na nic innego nie starczy czasu, bo KIMB przerodzi nam się w wielogodzinną pyskówkę. No i trochę szkoda "palić" temat, który zapewnia nam rozrywkę na długie, zimowe, forumowe wieczoryW przypadku tej opcji należałoby jedynie powierzyć komuś pieczę nad organizacją najbliższego KIMB-u i uważam, że Piskal jest tu bardzo dobrym kandydatem, jako człek - jak pisze Basia - odpowiedzialny i solidny, który na dodatek dał się już poznać jako dobry organizator.
Podsumowując: jeśli zielone forum zechce w to wejść - jestem za Radą, jeśli nie zechce - jestem za Radą wyłącznie pomarańczową, jeśli nie da się skompletować żadnej Rady - jestem za (last but not least) Piskalem.
Pogadajmy![]()
Z pewnością nie można kogokolwiek obarczać z urzędu obowiązkami związanymi z organizowaniem KIMB-u. Chodzi mi o Forumowicza Roku i jego angażowanie w powyższe sprawy. Zadaniem tym muszą się zająć osoby wyłącznie mające na to ochotę i co dalej za tym idzie możliwości. Jak najbardziej jestem za Radą Kongresu, kilkuosobową grupą „ludzi dobrej woli”. Grupą, która będzie właśnie zrzeszała ludzi chętnych do działania wywodzących się z Tego, czy innego forum, lub nawet spoza jakiegokolwiek forum.
Wystrzegajmy się także tworzenia dodatkowych regulaminów, ordynacji, instrukcji itp.
Dzisiejsze czasy w nadmiarze serwują nam styl pracy, a nawet życia wg ustalonych procedur, instrukcji, ram i niezliczonych systemów zarządzania wszelakimi środowiskami. Niech To Forum zostanie wolne od tego wszystkiego. Cieszmy się Bieszczadami (dopóki są) !
Pozdrawiam
Przemek
Przekazane od Lucyny:
Od siebie zaś dopiszę, że w tej chwili bardzo trudno mi się zadeklarować czy będę mogła przyjechać czy nie.Hej, proszę o mnie nie zapominać. Ja też jestem częścią tego miejsca. Podobnie Koledzy. KIMB ma łączyć, a nie dzielić. Forum to tylko miejsce, moim zdaniem liczy się coś więcej. Co? Na to pytanie musicie sami sobie odpowiedzieć w swoim sercu.
Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko
Lucyna
PS.
Razem z Kolegami planujemy kilka imprez w zimie i wczesną wiosną. Zapraszam wszystkich,
a w szczególności Basię Z.
Mój młodszy syn (który miał w swoim czasie pewne problemy szkolne) zdaje w maju maturę i będę chciała być w tym czasie w domu aby móc go wspierać.
Chyba to rozumiecie.
A terminy ustnych matur nie są na razie znane.
W związku z tym, że nie mogę zadeklarować swojego przyjazdu wyłączam się z dalszej dyskusji.
B.
Noo, nareszcie cos z "merytoryki". To i ja zabiorę głos żeby nie było że tylko wtedy piszę jak trzeba jakiemuś, z przeproszeniem, Re..ytanowi dokuczyć. Zresztą uwielbiam merytoryczne dyskusje!
To dobrze że pozbyliśmy się Honorowegp Dożywotniego Prezydenta Stałego Bywalca. Między nami mówiąc to rozłamowiec, malkontent i to Jego zamiłowanie do ruskiej wódki daje dużo do myślenia. Poza tym są podejrzenia że SB był chrzczony w cerkwi i na drugie dali Mu orest.
Sprawa wydaje się prosta bo SB namaścił następcę i dlaczego nie mielibyśmy tego uszanowac, przynajmniej do najbliższego KIMB-u. Potem, jak się nie będzie podobał, można Mu napisać, podobnie jak Stałemu Bywalcowi, że jest pseudo Prezydentem, to się może obrazi i namaści kolejnego Prezydenta, np Krysię, która w wątku kimbowym najwięcej pisze, znaczy - fachowiec. Poza tym Krysia dopilnuje żeby na KIMB nie dostał się nikt z "zielonego" forum,bo KIMB jest świętą własnością forum pomarańczowego, najstarszego i największego i najmojszego forum bieszczadzkiego i czyta Nas arcybiskup!!! Na forum zaś zielonym to prawie sami rozłamowcy są, na czele z jednym z Adminów, któremu wcale nie chodzi o dobro KIMB-u i bieszczadników, tylko żeby jaką dziewicę wyrypać a potem porzucić gdzies w Mongolii czy innej Ukrainie!
Trochę tu dyskusję merytoryczną zagmatwał Kolega/Kolega Bertrand i Marcowy ale est modus in rebus. Kolegi Marcowego też można się pozbyc, pod pozorem że promuje różne moczymordy dla kamuflażu Powsimordami toto nazywając, albo , z przeproszeniem, Expertami i tym podobnie. Bertrand, jak się będzie rzucał to się Mu tytuł Korespondenta odbierze i spokój. Daliśmy radę pozbyć się Prezydenta to i z Korespondentem nie będziemy się pie.......(śc)ili!
Apeluję o dalszą merytoryczną dyskusję i demokratyczne przegłosowanie że X KIMB odbędzie się w Wołosatym, no bo przecież nie w Sękowcu, tam jeszcze po wrześniowo-październikowym pobycie SB dobrze nie wywietrzyli.
Allejuja i do przodu, jak mawia pewien sympatyczny celebryta z Torunia!
Pozdrawiam + Pastor ręką własną
To bylo dobre! Satyra sie przydaje z tym ze prosilbym o rozsadek :)
Jesli moge wtracic 2 grosze ze swojej strony:
1) KIMB to nie forum. To WY - ludzie ktorzy CHCA sie spotkac i cos porobic wspolnie.
2) Osoba ktora bedzie to koordynowac MUSI zostac wybrana. "Musi" z racji skali przedsiewziecia. Samoistny sped bieszczadnikow raczej sie nie uda i zaniknie z czasem (z racji brakow w organizacji wlasnie).
Tyle z mojej strony.
Pozdrawiam
Darek Magusiak
"bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."
http://bieszczadzkieforum.pl/topic810.html
Rezygnacja z miłego quasi-urzędu Prezydenta KIMB
W przyszłym roku spotkamy się już na dziesiątym, czyli jubileuszowym Kongresie Internautów Miłośników Bieszczadów (X KIMB). Nastąpi to dokładnie w dniach 20-22 maja 2011 r., a nasze „obrady główne” rozpoczną się wieczorem w sobotę 21 maja i, jak zwykle, przeciągną się zapewne do niedzieli.
Z powodów osobistych, tych o charakterze zarówno obiektywnym, jak i subiektywnym, nie będę mógł (ani chciał) zająć się przygotowaniami do najbliższego KIMB.
Tych powodów nie będę ukrywał - oto one (oczywiście w skrócie).
W czerwcu przyszłego roku zamierzam (może mi się uda :D ) skończyć tyle lat, ukończenia ilu Wojtek1121 obchodził uroczyście dn. 2 bm. br. w Sękowcu. A zatem obiektywnie rzecz ujmując, już chyba nie wypada, aby w tak poważnym wieku przewodzić zlotowi ludzi może nie najmłodszych, ale na pewno w znakomitej większości znacznie młodszych ode mnie.
Subiektywnie natomiast przyznaję, że „zagęszcza” mi się sytuacja rodzinna. Moja 85-letnia matka za kilkanaście dni będzie przechodzić operację okulistyczną, której wyniki są niewiadome, a ponadto jest to osoba schorowana, wymagająca coraz większej troski i opieki. Gdy dodam jeszcze, że ma mnie tylko jednego, oraz że mieszka w mieście odległym o 100 km, ten „subiektywizm” mojej sytuacji osobistej staje się oczywisty. Być może w ogóle nie będę mógł przyjechać na X KIMB.
Jeśli nie ja, to kto...
Oczywiście tylko od Was zależy, kogo wybierzecie następnym Prezydentem KIMB. I jak, tzn. wg jakiej „ordynacji wyborczej” to uczynicie. Poprzez głosowanie na obydwu forach internetowych? Można i tak. Istnieje jednak wtedy bardzo realna ewentualność, że w wyborach najbardziej aktywni będą ci, którzy w ogóle na KIMB nie przyjadą. Piszę to po przykrym doświadczeniu wyboru miejsca VIII KIMB (2009 r.), gdy faktyczna frekwencja na KIMB-ie nie odpowiadała wynikowi głosowania.
Proponuję zatem, aby wyboru nowego Prezydenta KIMB dokonać dopiero na X KIMB, tj. 21 maja 2011 r. Do tego czasu natomiast desygnować kogoś jako „p.o.”.
I wykorzystując swoje samozwańcze i zbójeckie prawo - wskazuję taką osobę. Jest nią kol. Piskal. Oczywiście zanim to napisałem, przeprowadziłem z Nim rozmowę i uzyskałem Jego zgodę na powyższą propozycję.
Od Was, Szanowni Forowicze na obydwu naszych bieszczadzkich forach internetowych, zależeć będzie, czy tę kandydaturę zaakceptujecie dnia 21 maja w przyszłym roku. W każdym razie dajmy Piskalowi szansę - wybór miejsca X KIMB oraz organizacja jego obrad to poważne zadanie, zobaczymy czy i jak się z niego wywiąże.
PS
Niniejszego postu proszę, broń Boże, nie traktować jako mojej rezygnacji z uczestnictwa w naszym forum internetowym. Będę tu oczywiście nadal, a w spotkaniach niewirtualnych, czy to bieszczadzkich, czy warszawskich lub kampinoskich, też zamierzam - w miarę możliwości - brać udział.
:)
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)