Już nie kupuję, Praga była ostatnią z przewodnikami;-)))
Mapy jeśli są i cenowo są ok to oczywiście. Podkreślam to drugie, bo np czasem można dostać mapę danego terenu za jakieś chore pieniądze, wtedy drukowane, co sprawdza się naprawdę dobrze. Puszczam wybrane kawałki na kolorowe a4 i starczy;-) Tak jest z Norwegią, mapy mają ale pieruńsko drogie-więc drukareczka i już. Ze wschodem jest też drukareczka, ale ponieważ nie mają map, a nie że są drogie;-)
Tak czy siak format a4 naprawdę jest całkiem ok, a nawet więcej niż całkiem
Wrzucam toto w koszulki foliowe i zabezpieczone przed deszczem;-)
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
co do wiarygodnosci przewodnikow- wiem jak bylo pisanych kilka przewodnikow jednego z bardziej znanych i renomowanych wydawnictw w polsce... ludzie ktorzy je pisali nigdy w opisywanych miejscach nie byli... korzystali z wiadomosci internetowych, innych przewodnikow i zdjec udostepnionych przez przyjaciol (np. moichwiec wiem o czym pisze...) nie mowie ze to jest regula, ale zdarza sie .. i to wcale nie tak rzadko...
co do relacji internetowych anaonimowych forumowiczow- jedna z wad moze byc brak obiektywizmu... co np. mocno moze charakteryzowac moje relacjebo jak pisze ze "autobus byl zarąbisty" - to znaczy ze jako wspolpasazera mialam koze i worek kartofli...a ktos moze omylkowo zrozumiec ze "zarąbisty" znaczy szybki i wygodny
i nieporozumienie gotowe
![]()
mapa to zawsze najlepszy przyjaciel!!!![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 24-01-2011 o 20:05
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Dlatego lepiej korzystać z oryginałów, pisanych przez ludzi, którzy naprawdę znają kraj, o którym piszą. Znasz wydawnictwo Lonely Planet? Co powiesz o przewodniku Ukraine travel guide ?
Jako autor-ka paru przewodników się odezwę. :)
Nigdy nie jest tak, że piszę o czymś o czym nie mam pojęcia - tzn o kraju lub o górach w którym nigdy nie byłam.
Ale nie sposób jest np. przejść w krótkim okresie wszystkie szlaki na Słowacji lub też w polskich Beskidach o czym pisuję najczęściej.
Stąd z konieczności aby znaleźć informacje bieżące posługuję się Internetem, w tym przyznaję - najlepsze i najbardziej aktualne są fora.
Po słowackich górach chodzę ponad 30 lat, rzecz jasna rzadko się zdarza abym trasy powtarzała, bo sama chcę zobaczyć coraz to coś nowego. Na przygotowanie przewodnika po górach Słowacji miałam 1 rok, oczywiste jest ze nie sposób przejść wszystkich opisywanych tras w tym czasie. Pisząc po nich przewodnik wybrałam trasy, które kiedyś przeszłam w różnych latach (w kilku wypadkach na kilkadziesiąt, gdzie była narzucająca się trasa, a jeszcze na niej nie byłam pojechał tam mój syn, który jest studentem i w związku z tym ma więcej czasu, poprosiłam go o bardzo szczegółowy opis). Ale jednak aktualny stan szlaków / tras musiałam już uzupełnić z Internetu (głównie ze stron słowackich).
Co do tego jak korzystam z przewodników sama:
Zazwyczaj jadąc w nowe dla mnie miejsce kupuję przewodnik lub dwa lub pożyczam od znajomych i wybieram stamtąd obiekty główne - najciekawsze zabytki, miejsca, których nie można przegapić.
Kiedy już mam taki "ramowy" plan wówczas sięgam do Internetu, szukam szczegółów na temat wybarnych obiektów (zazwyczaj na poświęconych im specjalnie stronach, często obcojęzycznych), wypytuję na forach (bardzo lubię np. forum Rosja) i w ten sposób opracowuję plan bardzo szczegółowy.
A na miejscu i tak życie często weryfikuje plany.
Pozdrowienia
Basia
no niestety nie powiem zbyt duzo bo nie znam na tyle angielskiego :(
z tym akurat sie zgadzam- w miare mozliwosci jadac do jakiegos kraju korzystac z miejscowych przewodnikow. Bardzo polecam przewodnik np. "krymskoje priazowje" - autora nie pamietam- ale w kerczu mozna go kupic. Ja na szczescie dostalam ksero od kolezanki z forum (rosja.info- tego polecanego rowniez powyzej przez basie) wiec udalo sie zapoznac z trescia przed wyjazdem :) duzo wiecej z niego sie dowiedzialam niz ze wszystkich przewodnikow polskich razem wzietych- ktore niestety nie uwzgledniaja ze polwysep kerczenski wchodzi w sklad krymu)
Ostatnio edytowane przez buba ; 24-01-2011 o 22:41
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
hallo,
ja ,mogę chyba tak napisać;
przygotowuję się do każdej wyprawy,chyba już ...ze czterdzieści lat...
tzn:do każdej wyrypki dorzucam nabyte doświadczenie i... najważniejsze jest z KIM się podróżuje-czy to dotyczy miejscowości oddalonej o 100metrów czy jest to wioska leżąca u żródeł Amazonki...
to chyba nic nowego;
myślę ,że sam imperatyw dotarcia w określone miejsce jest sam w sobie podróżą,
nawet nie znając celu podróży można ,będąc już na miejscu- czuć się swobodnie, mając odpowiednie towarzystwo,a posiadając pewne podstawy znajomosci kultury i sztuki dostrzec elementy światowej wspólnoty.
Ja mam szczęście , bo znam paru Podróżników.
To dzięki ich lobbingowi trafiłem na bieszczadzkie forum -Agnieszkaruda,Rafal,Don Enrico,Bazyl,Bartolomeo...
Jeszcze jedno Ich charakteryzuje, mianowicie : gdziekolwiek się pojawią momentalnie pojawiają się inni ludzie, którzy chętnie przebywają w ich towarzystwie---,jakaś zarażliwa jest ta kompanija...
takie to przygotowania a raczej ich brak...
Andrzeju, pływanie statkiem po przybrzeżnych wodach Norwegi przypomina oglądanie pokażnej gałki lodów przez szybę...
z tego co przyuważyłem ,pływając czasami podobnym torem wodnym- to należy posiadac mocne łokcie,gdyż najlepsze fotografie wykonuje się z piątego pokładu i...o tym raczej nie przeczytasz w swojej literaturze
,życzę powodzenia w kraju najdroższej kanapki jaką kiedykolwiek jadłem
hej
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Pierogowy
7 niewiast już czeka na CiebieJa mam szczęście , bo znam paru Podróżników.
To dzięki ich lobbingowi trafiłem na bieszczadzkie forum -Agnieszkaruda,Rafal,Don Enrico,Bazyl,Bartolomeo...
Jeszcze jedno Ich charakteryzuje, mianowicie : gdziekolwiek się pojawią momentalnie pojawiają się inni ludzie, którzy chętnie przebywają w ich towarzystwie---,jakaś zarażliwa jest ta kompanija...
Czyli chcąc najlepiej zaplanować wyprawę warto mieć 9 sił i 7 niewiast
i podzielić się nimi z towarzystwem, a wówczas wspomnienia zostają na zawsze.
(sprawdzone)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki