Jeśli się na górę wyszło, to potem trzeba zejść. Plecaki na przełęczy leżały tam, gdzie je zostawiliśmy. Pokrowce okazały się pożyteczne, po właśnie zaczęło padać. Schodzimy żlebem do skalnego kotła i stawków Taurile Buhăescului. Poniżej stawków spory i stromy wodospad, wzdłuż którego widać zarys ścieżki. Tędy mogłoby sie ciekawie schodzić. Jest ślisko, z góry woda, z dołu woda - decydujemy się jednak na zejście po skałkach i trawkach obok wodospadu. Pada deszcz i z tego ciekawego odcinka tylko dwa zdjęcia. Po zejściu poniżej kotła i wodospadu deszcz daje nam spokój.
Poszukiwania ścieżki prowadzącej w dół doliny Buhăescu zakończyły się niepowodzeniem. Nie schodzimy więc na samo dno doliny, bo tam ma być kolejny wodospad, w pobliżu którego schodził kiedyś M. Orłowicz i tak zejście opisał: http://ciekawe.tematy.net/2011/rodni...ienia/391a.jpg
By uniknąć doznań pana Mieczysława, idziemy polankami nad doliną, szukając miejsca, w którym powinien być wodospad oraz wygodnego zejścia poniżej niego. Na polankach zastaje nas godzina 14:00, o której to jemy zawsze obiad i zwyczajowo wychodzi wtedy zza chmur słoneczko. Tak było i dzisiaj. Upatrzonym grzbiecikiem zeszliśmy na dno doliny niemal tuz u podnóża wodospadu. W otoczeniu wodospadu jest dość gęsty las i trudno jest znaleźć miejsce, z którego byłby widoczny. Na ostatnim zdjęciu jasna, pionowa plama w centrum kadru i kilka jaśniejszych plamek poniżej, to właśnie wodospad.
Dla przypomnienia - mapka: http://ciekawe.tematy.net/2011/rodni...ki/mapka_6.jpg

IMG_4845.JPG IMG_4855.jpg IMG_4863.JPG IMG_4864.JPG IMG_4869.JPG
Na koniec długie zejście doliną potoku Buhăescu, niżej potoku Repede. Na zdjęciach kilka metod przechodzenia przez potok. Schodzimy do wsi Repede (obecnie włączonej do Borszy) - stąd pochodzi ostatnie zdjęcie, pokazujące tutejszy sposób chowania zmarłych w pobliżu własnych domostw.

IMG_4874.jpg IMG_4878.JPG IMG_4880.JPG 11.jpg IMG_4881.jpg