A mnie nurtuje i nurtuje: kto zeżarł pierogi?
Wieczorem na gali pojawiło się spore pudło, jak po telewizorze kineskopowym, zawierające ponoć gar pierogami wypełniony. I przez chwilkę był on prawie mój! Ponieważ Wojtek nie mógł osobiście odebrać tej nagrody, don Enrico zapytał mnie, czy mogę się nią zaopiekować? Ja udając obojętność odpowiedziałem: czemu nie! I w tym momencie, cholera, za głośno przełknąłem ślinę! Enrico przewiercił mnie wzrokiem, nastroszył wąsa, położył łapę na pudle i zaśpiewał kawałek Martyny Jakubowicz: „plany rzecz ulotna, marzenia łatwo się psują” - zapomnij! Łatwo powiedzieć...
Wszystkim Współuczestnikom spotkania serdeczne dzięki za Wspaniałe Towarzystwo!


Odpowiedz z cytatem
