Nazwałabym grubą przesadą nie zauważenie tego, że masyw Połoniny Wetlińskiej jest największy w Bieszczadach. :) Ciągnie się od doliny Prowczy aż po dolinę Wetlinki, a jej północne odnogi sięgają po dolinę Sanu. To jest dzika górka, szczególnie jej północne i północno-zachodnie krańce.
Miałam tę przyjemność, że czarnym szlakiem na Jaworzec wędrowałam zawsze samotnie, tylko czasami spotykałam jagodziarzy. Tu czarne borówki rosną obficie, są duże i soczyste więc częściej tu można spotkać miśka niż człowieka. Poza tym prawie zawsze włóczyłam się latem, przeważnie w sierpniu, wrześniu lub wiosną więc może to spowodowało, że innych turystów nie mijałam na szlaku.



Odpowiedz z cytatem