Dopatrzyłem się, popełniłem błąd mówiąc, że ze Studennego do Terki idzie się na północ a własciwy kierunek to raczej zachód. Bywa, że łażąc po lesie nie mogę uwierzyć temu co pokazuje kompas a i słońce czasem robi mi "numery" świecąc z niewłasciwej strony. Wracając do wycieczek z Rajskiego to wypatrzyłem na mapie Skałę Dobosza, do której można dojśc ścieżką z ośrodka Nafta Gaz przy niskiej wodzie na Sanie. Postanowiłem naśladować kozicę i skakałem po kamieniach na drugą stronę. Na szczęście miałem plecak i w nim jakieś ciuchy na wszelki wypadek - to mnie uratowało, przy skoku poślizg na pięcie, dalej wiadomo. Gdy już złapałem oddech pomyślałem, że młodośc odchodzi w dal. Krzakowanie w czerwcu ma to do siebie, że można nałapać kleszczy tyle ile wlezie. Ze skały mozna zejśc w kierunku Sanu do drogi i w odpowiednim momencie przejśc przez rzekę na Tworylne. Powrót to raczej standardowo lub jak kto woli. Takie skróty jak ze skały mają to do siebie, że las może wydawać się przytłaczający i wkrada się niepokój o własciwy kierunek. Dobosz to wschodniokarpacki Janosik, postać historyczna. Czasem ukrył skarb i juz nigdy go nie odnalazł.


Odpowiedz z cytatem

