Hej ! jaka to zima ? toż to nawet namiastką zimową trudno nazwać. Coś , co nie ma kształtu , smaku, ani zapachu, coś na kształt widma.
ale zanim o widmach rzeknę, muszę jeden szczegół wyartykułować, bo chociaż to szczegół , to jednam ma istotne znaczenie w tej wędrówce (takiej tam sobie...)
-----
Nie mam wprawdzie wszystkich wydanych map Bieszczadów, ale wszystkie te które mam, pokazują, że idąc z Rzepedzi w stronę Prełuk trzeba skręcić w prawo tuż przed rzeką.
Problem w tym , że tej drogi tam nie ma .
Dlaczego ? po prostu ona idzie dalej przechodząc przez bród i biegnie wschodnim brzegiem Osławy tak jak narysowałem to żółtą kreską
.
Spotkany przed sklepem Pan Jurek, jako znający się na rzeczy, wiedział doskonale że jest jedna droga i przechodzi przez bród rzeki, która w ostatnich godzinach znacznie przybrała.
Jeśli już ktoś miał do czynienia z górskimi rzeczkami które w parę godzin zwiększają swoją głębokość o 500 % ten wie o czym mowa.
Tego nie sposób przejść.
Jeśli nie mielicie do czynienia z tym zjawiskiem , to wiele niespodzianek was czeka. Powodzenia.
Nas ( niestety ) to nie zaskoczyło , bo tuż przed wspomnianym brodem usłyszeliśmy lekkie głosy przebijające totalną ciemność.
Niczym widma zamajaczyły postacie dwojga forumowiczów , którzy wyszli nam na spotkanie
- Chodźcie za nami , a zaprowadzimy was do Ciepłej Chaty Cioci Jimi
Ruszyliśmy więc po zarośniętych torach , niczym wąski pociąg z dawnych czasów




Odpowiedz z cytatem