Dziwne...
Niby lazików bieszczadzkich zaglądających w każdą dziurkę wielu a odzewu brak...
Nawet mało spojrzeń w wątek (jakby to rzekł pewien don)- mało interesujący?
A może znów - jak poprzednimi razami (cmentarze na Chryszczatej, okolice Czerenina - tyle zapamiętałem) - naruszam jakieś tabu i znów "dźgnąć" trzeba, aby jakiekolwiek informacje uzyskać?
Narzekanie było na marazm, zamieranie forum - IMHO to działa w dwie strony, jak czegoś nie dasz to nic nie otrzymasz...
Wiem, że nie jest mile widziane upublicznianie informacji o miejscach bitew, nawet pochówków - różni ludzie siedzą w internecie. Ale dlaczego znów czuję się jak jakiś parias? Nie pytam o Malinkową Górkę (specjalnie - kto zna temat - skojarzy) - pytam o coś, co jest zaznaczone na mapie, chcę tylko dowiedzieć się jak to teraz wygląda, by za dużo czasu nie zmarnować na poszukiwanie czegoś, co może jest tylko w pamięci ludzi.
Aż boję się pytać, co (i czy możliwe do odnalezienia) oznaczone jest na Compass-ie (nie dysponuję wersją elektroniczną, więc obrazka nie będzie) - na północ od w/w cmentarza z WW, na wschodnich stokach Baraniego 713 - cmentarz choleryczny z Osławicy?
Jeszcze tak mi do głowy wpadło, że nikt tam nie był, bedę pierwszy - odkrywca...
Jakoś niewierzę...
Jak widać na forum jak w terenie - trzeba sobie radzić samemu.


Odpowiedz z cytatem