To Ty stary chaszczowniku z GPS-em przemierzasz krzaczory?
Ja też już nieco przywykłem do GPS w ręku - taką mam robotę, że muszę co i rusz w lesie szukać siatki. Ale jako łazęga starej daty używam jeszcze jednego gadżetu - kompasu. Szybkie porównanie kierunku spadku terenu i już widać, że nastąpił błąd, tak, jak w tym przypadku. Kiedyś tak się splątałem na Smotrecu w drodze na Popa, że właśnie kompas wskazał mi moj błąd, oczywiście wywołany dziadowską cwanglą i niedoskonałością zmysłów. Co do wezwania GOPR - pochwalam. W zimie nie warto rżnąć bohatera:)
Pozdrawiam,
D.




Odpowiedz z cytatem