"kto akceptuje bezwarunkowo taką nazwę piwa może utracić szacunek normalnych ludzi"

-mój na pewno :)

Bartek, obrazek mnicha mnie nie rusza. Mnisi produkowali i produkują i sprzedają przecież różne alkohole. Jeszcze można dodać: Smadny Mnich coby daleko nie szukać:) To też ludzie:) Widzę, że to Corsendonk w całości odnosi się do pomysłu dawnego browaru klasztornego o takiej nazwie i mają licencję niby że produkują wg dawnego przepisu mnichów. Ale Boga na logo już nie musieli wlepiać (mnicha czy zdjęcie zakonu owszem). Według mnie to także jest świętokradztwo. No ale nie będę tu zgrywała świętej, bo daleko mi od tego:) Browar Ursa z kolei robi sobie jaja i ośmiesza wizerunek, jaki przedstawiany jest w cerkwiach min. w Bieszczadach.