Czasu ostatnimi dniami brakuje a za chwilę będzie go jeszcze mniej - trzeba czem prędzej relację kończyć i do Jarosławia wracać!

Wsiadamy więc na rower i przez Basznię, Lubaczów, Opakę, Bihale, Miękisz Stary, Wysock i Wietlin wracamy do Jarosławia. Zdjęcia będą. Kiedyś

Następna wyprawa w planach