Pokaż wyniki od 1 do 10 z 40

Wątek: Po krzakach na Ostrą

Mieszany widok

  1. #1
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,304

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    W drogę wyruszyliśmy o 14.30 (a nie koło 16oo jak pisałem powyżej). Najpierw główną drogą przez wieś, potem przez przysiółek odbijający niedaleko mostu na Ljutance w kierunku mniej więcej północno-wschodnim. Naszym pierwszym celem była leżąca w tym właśnie kierunku przełęcz 737 m npm. Ale zanim zaczęliśmy szukać przełęczy wędrowaliśmy przez ukraińską wieś a na ukraińskiej wsi jest co pooglądać



    Monstra duże i małe, opuszczone domostwa, przemieszanie czasu przeszłego z teraźniejszym właściwe dla ukraińskiej prowincji - wędrówka przez taką wieś jak Ljuta może być sama w sobie celem wyjazdu



    Nas jednak bardziej niż Ljuta interesowała wówczas widoczna na kolejnym zdjęciu (po prawej) przełęcz.



    Nawigowaliśmy dość swobodnie, kto był na czele ciągnął w swoją stronę choć założenie było wspólne: omijać to co gęste i mokre. Jak się szybko okazało gęstego ominąć się nie udało a mokre po chwilowej mżawce było wszystko. Chmury malowniczo to zakrywały ...



    ... to zalotnie odsłaniały kształty leżącej po przeciwnej stronie doliny Ljutańskiej Holicy.



    Było dość chłodno, pochmurno, mokro, ścieżka co rusz ginęła w gęstych krzakach a przełęcz uciekała nam to w lewo to w prawo. Było fantastycznie!

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    (...). Najpierw główną drogą przez wieś, potem przez przysiółek odbijający niedaleko mostu na Ljutance w kierunku mniej więcej północno-wschodnim. Naszym pierwszym celem była leżąca w tym właśnie kierunku przełęcz 737 m npm. (...)
    O ja ! to poszliście na Otryt Lutański na który już dwa razy się wybierałem , ale nigdy nie dotarłem.
    Jak go przeskoczyć to jesteśmy we wsi Tichyj a stąd już fajna dróżka na Ostrą.
    .... ale nie pośpieszam ,spokojnie poczekam , jeno z ciekawości nogami przebieram.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Po krzakach na Ostrą, z tytułu mogłoby by wynikać, że celem była Ostra, a krzaki nam się jakoś przypadkiem napatoczyły. Tymczasem właśnie głównym, zaplanowanym punktem programu były owe krzaki czyli piękny grzbiecik ciągnący się nad Ljutą.
    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    O ja ! to poszliście na Otryt Lutański na który już dwa razy się wybierałem , ale nigdy nie dotarłem.
    Tak, właśnie on był naszym celem, a Ostra to już z rozpędu
    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Nawigowaliśmy dość swobodnie, kto był na czele ciągnął w swoją stronę choć założenie było wspólne: omijać to co gęste i mokre.
    Miałam nieodparte wrażenie, że to właśnie to gęste i mokre kusi kolegów najbardziej
    Natomiast konsekwentnie omijaliśmy, co ładniejsze ścieżki i dróżki

  4. #4
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,304

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Mamy już pełny skład ekipy: Maciejka, Wojtek Pysz i bartolomeo. Miało być nas więcej, ale deszczowa prognoza niektórych mocno wystraszyła

    Cytat Zamieszczone przez maciejka Zobacz posta
    Miałam nieodparte wrażenie, że to właśnie to gęste i mokre kusi kolegów najbardziej
    Pojechaliśmy na Ukrainę aby sobie swobodnie pobazylować, no to bazylowaliśmy!

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Po krzakach na Ostrą

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Pojechaliśmy na Ukrainę aby sobie swobodnie pobazylować, no to bazylowaliśmy!
    By nie być posądzonym o lekkomyślność oraz nieprzygotowanie do karpackiej wędrówki, zapewniamy, że mieliśmy mapy (po sztuce na osobę) oraz inne przyrządy pomocnicze. Ale wędrowanie metodą "którędy-by-tu-teraz" sprawiało nam dużo przyjemności. No, może za wyjątkiem odcinka, na którym było dużo wielkich drzew, powalonych w poprzek naszej trajektorii i zarośniętych dodatkowo jakimś krzaczywem.
    A którędy szliśmy, pooglądałem dokładnie dopiero w domu; nie była to optymalna trasa:


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dwa dni w krzakach:-)
    Przez diabel-1410 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 06-07-2012, 19:03

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •