Przelotny deszcz szybko minął i wyszliśmy z namiotu spojrzeć na świat. Góry i doliny oddawały niebu nadmiar wilgoci:
Piszkonia43.jpg Piszkonia44.jpg
Ponieważ nigdzie nam się nie spieszyło, a niebo coś tam sobie pomrukiwało delikatnie, zdecydowaliśmy, że obozowisko założymy na nieodległej już przełęczy pod Jasnowcem. Już po kilkudziesięciu minutach rozstawialiśmy tam namioty z widokiem w jedną stronę na Horb:
Piszkonia45.jpg
a w drugą na Jasnowiec:
Piszkonia46.jpg
Wałkoniąc się na karimatach obserwowaliśmy wędrujące po stokach Horbu promienie słońca
Piszkonia48.jpg
i porośniętą kosodrzewiną, rozświetloną czapę Jasnowca
piszkonia49.jpg
Po uwieńczonym sukcesem poszukiwaniu źródła
Piszkonia47.jpg
poznosiliśmy z okolicy drewno i na wieczór zapłonęło kolejne ognisko
Piszkonia50.jpg


Odpowiedz z cytatem