Ostatnio brakowało mi czasu w Bieszczadach...eee...tego...i zimnego piwa na Caryńskiej:D Iiiii...no...tak stale, to mi brakuje jednego autobusu do UG przez Wetlinę lub nawet gLutowiska -10-20 minut po przyjeździe rzeźni warszawskiej przez cały rok:) Reszta jest git:D