Takie podejście do tematu zawsze kojarzy mi się z gościem,co miał super sprzęt narciarski i pojechał z nim do Za'kopanego.Codziennie "wychodził" z nim na "stok" a stawiał go w tym czasie w szatni ,co dziennie w innej knajpie, coby cepry widziały jaki on ma super sprzęcicho
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz