Jeśli zabrzmiało to pesymistycznie - przepraszam.
Chodziło mi tylko o to, że kiedy wiek i zdrowie nie pozwolą już na brnięcie w błocku po bieszczadzkich ścieżkach, zatęsknimy do dawnych, nie zawsze przyjemnych przeżyć.
Jeśli zabrzmiało to pesymistycznie - przepraszam.
Chodziło mi tylko o to, że kiedy wiek i zdrowie nie pozwolą już na brnięcie w błocku po bieszczadzkich ścieżkach, zatęsknimy do dawnych, nie zawsze przyjemnych przeżyć.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)