A propos masowej turystyki, to bardzo podoba mi się to, co zrobili na Słowacji. Wykupujesz dzienne ubezpieczenie, (ok. 3zł ) i masz święty spokój. W razie akcji ratunkowej pomoc udzielana jest bezpłatnie, a przede wszystkim Horská záchranná služba coś z tego ma. Jakby u nas coś takiego wprowadzili, to napewno człowiek dwa razy by się zastanowił czy isć na szlak, bo lepiej te 3 zł wydać na piwo Było by mniej ludzi na szlakach, GOPR miałby dodatkowe finanse i wszyscy byliby zadowoleni.... chyba ?

Turyści i taternicy wędrujący w wysokich partiach gór obowiązani są zgłosić trasę, przewidywany czas wyprawy w góry i czas powrotu np. w schronisku lub placówce HZS (Horská záchranná služba). Niezgłoszenie się po powrocie przez dłużej niż 6 godzin uznawane jest za bezpośrednią prośbę o pomoc. Od 1 lipca 2006 w przypadku akcji ratowniczej poszukiwani będą pokrywać jej koszty, chyba że mają specjalne, komercyjne ubezpieczenie. Nieprzestrzeganie poleceń HZS (również Straży Ochrony Przyrody i Straży Leśnej) może zostać ukarane mandatem do 10 000 SKK.