Tak mnie zaciekawiła ta Twoja opowieść o Zatwarnicy, że zapomiałam powiedzieć: witaj na forum. Co za wejście.
Dzięki ale niespodzianka. Nareszcie "autentyczne" zdjęcia z Bieszczadów.Tak właśnie wyglądają "nasi" bez tej pozy bieszczadnicko-zakapioraskiej, bez stwarzania iluzji "życia w Bieszczadzie".
Trzymam za słowo i czekam na zdjęcia. Mam nadzieję, że sportretowani Panie i Panowie nie będą mieli za złe "publikacji". Jakby co to służę ukraińską 52 %mediacją przy najblizszym spotkaniu.



Odpowiedz z cytatem