Nie, już dłużej nie wytrzymam, zapodaję linka do łemkowskiego(?) forum przy czytaniu którego straciłem tyle nerwów że będę żył chyba ze dwa lata krócej niż mi pisane. :http://www.werchowyna.nazwa.pl/index...forumtemat.php
Ogólnik jest taki: to Polacy wymordowali tylu Ukraińców że wypominanie ofiar polskich jest co najmniej niesmaczne. Piszę to z bólem duszy bo miałem i mam bardzo dużo sympatii do narodu ukraińskiego i jego długich dążeń propaństwowych. Ale jeśli w odpowiedzi na post w którym ktoś pisze że w takiej a takiej wsi ukraińscy nacjonaliści i wręcz sąsiedzi zamordowali takie a takie kobiety, niemowlęta a mężczyzn obdarli ze skóry, inny odpowiada że "trala lala" (dosłownie!) czy "srali muchy będzie wiosna" lub "dostali Lachy na co zasłużyli bo ... " i tu się zaczyna wyliczanka od czasów Nalewajki i Zaliźniaka, to ... nie mam słów... A już zdjęcie "wianuszka dzieci" po "odkryciu fałszerstwa" woła o pomstwę do nieba. Po śmierci A. Kormana komentarz: ch... mu na grób ("bajkopisarz"). Sam czuję niesmak do "twórczości" też od niedawna zmarłego Edwarda Prusa (ten to rzeczywiście nienawidził wszystkiego co ukraińskie) ale wyśmiewanie się z Siemaszków bo w kilku wsiach przesadzili z ofiarami bądź coś pozmieniali w kolejnych wydaniach (ukraińskie badania etnograficzne coś weryfikowały) zmusza do zadania pytania: czy źdźbło w oku cudzym przesłania im belkę we własnym?
Daleki jestem od wszechpolskich bastionów rycerskości Polaków w tym okresie (Ludwiku, podtrzymuję, może nie ta "samoobrona" ale polskie bandy odwetowo-rabunkowe mają tyle na sumieniu że wystarcza tym ounowskim pogrobowcom),źródła (czy konkretne opisy) będące przedmiotem badań IPN co do ofiar po stronie ukraińskiej są do poszukania w sieci (sam nie wiedziałem o napadach na ukraińskie wsie na Pogórzu Przemyskim, - Sufczyna, Brzuska i coś jeszcze, nie pamiętam, tak czy inaczej nie tylko "odwetowa" Pawłokoma).
W każdym razie ze strony "ukraińskiej" na tym forum widzę taką postawę": nawet nie macie co marzyć o jakichś przeprosinach bo mamy na was tyle "haków" że... cieszcie się że macie naszą Zakierzonię i siedźcie cicho bo rozgłośnimy wasze zbrodnie tak jak Gross. Zwłaszcza posty niejakiego "poczytaj mi mamo" powalają i odbierają nadzieję. No i wiele odnośników do YouTube z klipami o bohaterstwie ounowców (świat widzi że Ukraina majet swoich heroiw). Zwłaszcza to poraża - nie wiem na ile ten "świat" to zobaczy i uwierzy ale po komentarzach widać że młodzi Ukraińcy w bohaterstwo UPA wierzą bardziej niż w Boga, im dłużej to będzie trwać tym w przyszłości trudniej będzie Pani Historii zweryfikować te mity...
P.S. Lucyna, jaki jest tytuł tej publikacji? też coś o niej było na tym forum...