Dziękuję Lucyno za "wykład", ale nie do mnie te słowa. Sama sobie przeczysz odnośnie ochrony przyrody. Jak zapewne wiesz, szlak funkcjonował także wtedy, kiedy istniał park, a droga przez Ciechanię dużo, dużo wcześniej. Ta, jak to powiadasz, "grupka rozgoryczonych turystów", a zwłaszcza ich liczba w sezonie wg ciebie "max. 20 osób dziennie" wielkiej szkody by nie uczyniła. Poprowadzenie szlaku np. drogą nie stworzyłoby wielkiego zagrożenia dla żubra, wilka czy niedźwiedzia. Chyba, że zaszkodziłoby "żubrowi", który dla niektórych w tej dolinie "podchodzi bardziej"... Zapewne wiesz, że zlikwidowano ten szlak tylko dlatego, aby "stali bywalcy" doliny mieli spokój. A jak nie wiesz, popytaj zwykłych ludzi. Przekonasz się, jaki był prawdziwy powód jego likwidacji.
Zabranianie "deptania trawników" nie jest wcale dobre dla trawy, wręcz przeciwnie... Wydaje się jednak, że myślenie dla niektórych decydentów i uzależnionego od nich tzw. "czynnika społecznego" jest bardzo ciężką, nieraz wręcz niemożliwą do wykonania pracą...
A tak na marginesie... Gdzie jest edukacyjna rola przewodników? Czyżby "zaćmiła" ją (i ich!) kasa, "przerób" i piękne na papierze "pseudo programy".


Odpowiedz z cytatem