Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
Jak Giertych wprowadził mundurki to co by Ci dało wyrażenie swojego niezadowolenia u pani dyrektor?Utrudniłbyś jej życie, ale czy o to chodzi?Miałbyś wtedy satysfakcję???
Nie Straż Graniczna wprowadziła te przepisy i nie Straż Graniczna jest władna je zmienić, a politycy to kto wie czy czasem nie mają z takich przepisów korzyści, więc te protesty to jak walenie głową w mur
Chcę jedynie powiedzieć, że rozumiem, że ludzie protestują.

Powodem protestu są nowe przepisy.

Czyli adresat jest w Wa-wie lub Brukseli.

Czy tam maja wszyscy jeździć, by niezadowolenie z przepisów wyrazić?

Nie chodzi o to, by wyżywać się na SG, ale normalną rzeczą jest, że jeżeli problem dotyczy ludzi z przygranicznych miejscowości i dotyczy samej granicy, to właśnie tam ludzie wyrażają swoje niezadowolenie.

Wszak "zieloni" chcąc bronić Rospudy tam na miejscu protestowali, a nie tam gdzie decyzje podjęto.
Ja swoje wątpliwości i postulaty zgłaszam dyrekcji, a to ona ma ewentualnie zgłosić to wyżej.
Gdyby wprowadzono drakońskie podatki większość osób pikietowało by przed urzędami skarbowymi, a nie rzuciło się na pociągi do Wa-wy.
itp.itd.

Prawda jest jak tu ludzie piszą, że Sg jest od egzekwowania przepisów, a nie dyskutowania, czy ich negocjowania, ale normalną dla mnie rzeczą jest, że żale wylewa się tam, gdzie problem jest..tym bardziej, gdy nie jest sie silną grupą zawodową, która może nasłać autokary pełne związkowców na Wiejską z kukłami, pałami, czy innymi petardami.

Ci ludzie chcą komuś życie utrudnić, by swoją dupę ratować, nie liczyłbym na sentymenty, czy sprawiedliwość społeczną, że o logicznym myśleniu nie wspomnę - zrobia wszystko, by swoje wywalczyć.

Pozdrawiam:)