Pokaż wyniki od 1 do 10 z 46

Wątek: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Jarek L
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    Bardzo daleko od Bieszczadow...
    Postów
    152

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Witaj Bywalcze,

    Ja chyba jestem jednak z innej troche grupy, niz Twoj znajomy. Do Chin pojechalem po madrosc wschodu (naprawde...), i gdy moi koledzy ze szkoly otwierali firmy w Pekinie obslugujace naszych biznesmenow, ja jezdzilem po swietych gorach szukac oswieconych mistrzow. Tak pozostalo zreszta do dzis. Zawodowo lapie sie roznych rzeczy, glownie tlumaczenia, doradztwo handlowe, nadzor nad produkcja, etc., ale wszystko jako wolny strzelec. Tylko dwa pierwsze lata w Szanghaju przepracowalem w firmie, potem zachlysnalem sie wolnoscia i tak juz pozostalo. Zaden head hunter na razie sie do mnie nie zwracal niestety - moze znasz jakiegos z ciekawymi ofertami?

    W ogole to przepraszam za torpedowanie watku...

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Cytat Zamieszczone przez Jarek L Zobacz posta

    W ogole to przepraszam za torpedowanie watku...
    Ależ nie - bardzo ciekawie się czyta.

    W ogóle ogromną wartością tego forum jest dla mnie to, że mogą się spotkać ludzie z tak różnych stron świata i tak bardzo od siebie różni, a których łączy uwielbienie tego małego skrawka gór .

    Ale przestaję już używać egzaltowanych słów, bo to podobno obciach (patrz odpowiedni wątek).

    B.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Pisałem już w tym wątku o mieszkającym w Kanadzie moim koledze ze studiów. Teraz garść nowości.

    Kolega ów jednak nie poddał się ciężkiej operacji na kręgosłupie, ocenił, że to zbyt wielkie ryzyko. Nadal mieszka z żoną, córką i teściową w Vancouver. Pobiera powypadkową rentę inwalidzką (ok. 5 tys. dol. kanad. netto), co starcza na utrzymanie całej tej czteroosobowej rodziny. Jest to renta wyprocesowana od dużego przedsiębiorstwa, którego pracownicy spowodowali wypadek morski i w rezultacie utratę zdrowia mojego kumpla.

    Widziałem się z nim niedawno, 5 i 11 marca, kto wie, może to było już ostatni raz. Kolega przyleciał do Polski na pogrzeb ojca, który zmarł pod koniec lutego w wieku 91 lat.
    Kolega załatwiał również związane z tym formalności majątkowo - spadkowe. Zachował się b. ładnie - zrezygnował na rzecz sióstr przyrodnich z przypadającej na niego ułamkowej części spadku po ojcu, uznając (słusznie i sprawiedliwie), iż przebywając od 1981 r. stale poza krajem i kontaktując się z ojcem jedynie okazjonalnie, nie ma moralnego prawa do dziedziczenia po nim (w grę wchodziło małe mieszkanko na Woli i jakieś niewielkie oszczędności w gotówce).

    Ale tym samym utracił motywację do przyjazdów do Polski. Do tej pory przyjeżdżał (co kilka lat) właśnie albo do matki (zmarłej jeszcze w latach 90.), albo ojca. Jego rodzice byli rozwiedzeni, ojciec założył potem nową rodzinę (stąd owe siostry przyrodnie).

    Mam od niego zaproszenie do Kanady, ale podchodzę do tego z dużą rezerwą. Wydatek na podróż byłby spory, natomiast nie mógłbym tam chyba dłużej niż kilka dni pomieszkać. Podczas męskich i szczerych rozmów, takich przy flaszce, dowiedziałem się od kolegi, że jego domowe relacje rodzinne do najlepszych nie należą. W tej sytuacji przebywanie obcej osoby (czyli mnie) w domu mogłoby przyczynić się do pogorszenia i tak już napiętej atmosfery.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  4. #4
    Pa(i)n killer Awatar admin
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    London, Ontario :]
    Postów
    1,482

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
    Mam od niego zaproszenie do Kanady, ale podchodzę do tego z dużą rezerwą. Wydatek na podróż byłby spory

    Ostatnio bilety lotnicze mocno potaniały.
    Można bez problemu już nabyć bilet za około $600.
    Grunt to planować z dużym wyprzedzeniem.
    Pozdrawiam
    Darek Magusiak


    "bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Do Admina - „kanadyjskie” refleksje

    Cytat Zamieszczone przez admin Zobacz posta
    Ostatnio bilety lotnicze mocno potaniały.
    Można bez problemu już nabyć bilet za około $600.
    Grunt to planować z dużym wyprzedzeniem.
    Kolega wymienił cenę 1000 USD (łącznie, w obie strony), czyli jakieś 3500 zł. Do tego doszłoby drugie tyle kosztów towarzyszących. Z pustymi rękami bym przecież nie pojechał, wcześniej trzeba by też uwzględnić jakieś osobiste zakupy związane z podróżą. A i przy sobie też należałoby mieć ok. 2000 USD - tak tylko, na wszeli wypadek (wszak to podróż już nawet nie za Atlantyk, lecz wręcz nad Pacyfik).

    A tam, na miejscu, mogłoby się okazać, że to tylko wypad na kilka dni. Kolega ma ograniczone zdolności poruszania się, dwie baby mogłyby krzywo patrzeć na "darmozjada" z Polski, więc nie pozostawałoby mi nic innego, jak tylko szybko "zabukować" bilet na lot powrotny.

    Nie stać mnie zatem na taką "ekstrawagancję". Niestety - mam inne priorytety finansowe.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczadzka GRAFOMANIA. Refleksje kruka
    Przez Stały Bywalec w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 48
    Ostatni post / autor: 28-11-2009, 13:40
  2. Takie tam refleksje jesienne związane z Bieszczadami
    Przez Doczu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 10-10-2005, 12:52
  3. Moje refleksje nt wypadu w bieszczady
    Przez migut w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 02-08-2005, 09:21
  4. Do Admina
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 24-09-2002, 00:01
  5. Pytanie do Admina
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-08-2002, 00:39

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •