Pokaż wyniki od 1 do 10 z 217

Wątek: hipokryzja?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    304

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Może dosadnie to zabrzmi, ale popieram zdanie "kasiek".
    To jest kwestia wrazliwości.
    Tez mnie szlag trafia jak widzę nowobogackich kolesi w terenówach (nie nie dlatego,że im zazdroszczę), rozp...dalajacych co popadnie. Wkurza mnie pojmowanie gór jako jakiejś atrakcji na wzór Disneylandu. Do pasji doprowadza mnie widok idiotów, którzy trkatują gory przedmiotowo - jak tren "do wyżycia" się w sportach ekstremalnych...i nie tylko
    Jeżeli jeszcze ktoś potrafi podziwiać to co widzi, zachwycić się pieknem, itd., to ok.
    W Bieszczadach jeszcze nie jest tak źle, bo w Tatrach to już horror. Właściwie sam nie wiem bo co ta kupa baraniny tam przyjeżdża??? Najczęściej nie mają szacunku do niczego co na swej drodze spotkają. Wychowanie, menatlność? Mają pretensje do calego świata, że te 2.50 zł na bilet muszą wydać, do tego arogancja wobec przepisów parkowych. W Bieszczadach jest jednak lepiej, wybierają je bardziej świadomi turyści.

    A co do rozwoju turystyki. Nalezy wprowadzić strefowanie dozwolonych jej form w zalezności od stopnia wartości przyrodniczych obszaru. Co prawda taki coś isteniej (PN, PK, OChK), ale jakie są realia sami wiemy.

    Z pewnością motolotnie (nie lotnie!), quady, trenówy, skutery odpadają.

    Co pozostaje z tzw. turystyki aktywnej...
    Jazda konna, rowerki, narciarstwo biegowe, psie zaprzegi.

    Choć ostatnio zastanawia mnie co tak naprawdę powinno przyciagać odpowiedzialnych turystów w Bieszczady.
    Chyba ATMOSFERA, mniej komercji.
    Wiem,że to w pewnym sensi utopia i nie branie w ogóle pod uwage intresu autochtonów, ale, pomimo wątpliwości, lepiej bronić "paradzikości" tych gór niż je ekspanywnie gospodarować.

  2. #2

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Nie będę reklamował tej firmy ,która w swojej ofercie ma przejażdżki "farmerem" ale jest ona tzw. "adventure" .Jak zobaczyłem szyld reklamowy to oniemiałem "150 zł/h". Tylko patrzeć jak w ofercie będą czołgi albo Biełazy.

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Franczak Zobacz posta
    Nie będę reklamował tej firmy ,która w swojej ofercie ma przejażdżki "farmerem" ale jest ona tzw. "adventure" .Jak zobaczyłem szyld reklamowy to oniemiałem "150 zł/h". Tylko patrzeć jak w ofercie będą czołgi albo Biełazy.
    Oferta Krzyśka z Fenixa wisząca w ośrodku Perła w Czarnej. Zabawy tego typu są drogie i niech tak pozostanie.
    Jakoś nie widzę tej turystyki aktywnej w Bieszczadach. To margines oferowany prawie przez wszystkich ale nie wim czy dobrze sprzedajacy się.
    Zresztą pakiety są zróżnicowane i bogate. Zakładamy, że klient imprezy integracyjnej przyjeżdża na 5 dni. 1, max 2 dni to turystyka aktywna w formie o ktorej mówimy, potem to norma jakieś wozy konne lub kulig, wycieczka na połoniny, w okolice J.Solińskiego połączona ze zwiedzaniem muzeum, spływ pontonami i wizyta w cerkwi, spotkania z ciekawymi ludźmi, jakieś warsztaty, obowiązkowo koncerty.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 01-02-2009 o 04:28

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Cytat Zamieszczone przez Zefir Zobacz posta

    A co do rozwoju turystyki. Nalezy wprowadzić strefowanie dozwolonych jej form w zalezności od stopnia wartości przyrodniczych obszaru. Co prawda taki coś isteniej (PN, PK, OChK), ale jakie są realia sami wiemy.
    Hmm czy czasami nie usiłujesz wyważyć otwartych drzwi. Z tego co wiem strefowanie od dawna występuje. Jakie są realia? Jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń. Proszę oprzyj się na konkretach, przykładach.

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    304

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Hmm czy czasami nie usiłujesz wyważyć otwartych drzwi. Z tego co wiem strefowanie od dawna występuje. Jakie są realia? Jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń. Proszę oprzyj się na konkretach, przykładach.
    Mówimy tu o rzeczach oczywistych, tj. nieegzekwowania przepisów dot. parków krajobrazowych;
    - rajdy terenówami "na dziko"
    - rajdy quadami na "dziko"
    - dzikie budownictwo
    Wymieniać można długo.

    Przykłady - jest ich wiele, chociażby PK Gór Słonnych- tuż przy granicy, niedaleko nieistniejącej wsi Paportno, tzw. połoninki kalwaryjskie - rozjeżdżane na potęgę. Skąd wiem - zapytaj P.K. z ZPK w Przemyślu.

    Co prawda są także rzeczy pozytywne, tj. wspolne akcje lesników i policjantów.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar kamil.zeglarz
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    163

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Witam, jaka hipokryzja. Czy ktos sie tu z czyms ukrywa?

    http://www.krainawilka.pl/reportaze/...krainie_wilka/

    Zobaczcie na ten link. 30 lat pływam po Solinie i z czyms takim sie nie spotkkalem. Hipokryci to ci pseudo wodniacy, ktorzy po zmierzchu odpalaja swoje spalinki i pod oslona nocy pyrkaja na swych "wspanialych maszynach" - znam wielu takich:). A tu zero krempacji. Zastanawialem sie w tym roku spiac przy Skalistej, kto jest na tyle "odwazny", ze plywa od rana w kilka motorowek. Ok. poludnia podplynalem do jednej z nich i na grzeczne pytanie dostalem grzeczna odpowiedz - nie bede cytowac.

    pzd. Kamil

    p.s. to odnosnie przestrzegania przepisow na wodzie

  7. #7

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Przeca to akcja WOPR-u była.

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar kamil.zeglarz
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    163

    Domyślnie Odp: hipokryzja?

    Krzysztofie, patrzac przez pryzmat wlasnych doswiadczen. Spedzam w Bieszczadach w ciagu roku jakies 3-4 miesiace (wiekszosc w okresie urlopowym). Przyjezdzam tu pochodzic po gorach, polatac, pozeglowac, zobic pare zdjec. Generalnie nie jestem nawiedzonym osobnikiem, ktoremu przeszkadza paralotnia, quad itd. Minely czasy gdy irytowala mnie "spalinowka" na Zalewie Solinskim. Tak jak pisalem wczesniej znam wielu wodniakow, ktorzy maja gdzies strefe ciszy. I co, mam za kazdy razem gdy widze klienta na silniku mam dzwonic na policje? - przepraszam nie mam natury donosiciela - przyjezdzam tu wypoczywac, spotkac sie ze znajomymi a nie bawic sie w "prokuratora". Nie wiem tez czy wiecej szkody wyrzadza straznik lesny z rodzinka "odkrywajacy nieznane patie Bieszczadow" od ekipy na quadach czy tez wopowiec z panienkami od floty motorowek. Kazdy z tych pzypadkow nalezy by zapewne rozpatrywac indywidualnie. Tylko po co? Nie lepiej przestrzegac elementarnych zasad, a nie wykazywac daleko idaca POGARDE do wszystkiego co nas otacza. Paradoksalnie rzecz biorac ten prosty straznik czy woprowiec moze nie rozumiec pewnych elementarnych kwestii, odwala lewizne na "swoich wlosciach" i zycie toczy sie dalej (nie chwali sie swoimi podbojami na witrynie internetowej). Od fimy jednak mozna wymagac troche wiecej, a nie epatowania na swoich stonach jawnym DRANSTWEM. Bo jak mozna nazwac to, ze na akwenie, na ktorym obowiazyje calkowita strefa ciszy oferuje sie za pieniadze tego rodzaju uslugi? Nie znam tej firmy, nie interesuje sie jej dzialalnoscia (nie prowadze dzialalnosci gospodarczej w Bieszczadach:) - to gdyby ktos chcial zarzucic mi czarny PR. Zaciekawil mnie watek na forum i wchodzac na strone ww. firmy zobaczylem odbazki sprzed paru miesiecy, ktorych sam doswiadczylem:)

    Pozdrawiam serdecznie, Kamil
    Ostatnio edytowane przez kamil.zeglarz ; 01-02-2009 o 16:11

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Same świętoszki ? A może to ukryta hipokryzja ?
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 07-11-2009, 09:38
  2. Hipokryzja
    Przez Barnaba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-12-2007, 09:15

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •