Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
Drogi Szczepanie!
Widzę, że zdenerwowało Cię, że dyskusja zaczyna wchodzić na tory normalności, kultury.
Bez komentarza...

Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
I dziwię się nieco, bo jak do tej pory Twoje posty określały Twoje widzenie problemu, odmienne od mojego, ale zdecydowanie bardziej stonowane, bez prymitywnych określeń typu "dUPA', chwytów w rodzaju "holenderskie niemowlęta" (a czemu nie malajskie?) itp. No ale teraz nie dziwię się, że w obronę wziąłeś właśnie Poliszczuka, spośród tych kilku, których wymieniłem jako szkodzących sprawie pamięci ofiar Wołynia.
Hmm... - chyba już wiem, dlaczego ZUwP do tej dyskusji "oddelegował" prawnika...(chwytanie za słówka).
Ale do rzeczy - na Wołyniu mieszkało kilkuset osadników holenderskich, którzy zostali tam (prawdopodobnie) sprowadzeni w XIX wieku (przez Rosjan, na miejsce wywiezionych na katorgę Powstańców Styczniowych).
Sprawę wymordowania przez UPA "holenderskiej" wsi na Wołyniu, badali państwo Władysław i Ewa Siemaszko.
30 października 2008 r. w programie pt. "Warto rozmawiać" na TVP 2 również poruszono ten problem. Linka nie podaję, aby nie złamać praw autorskich, czy jak to się tam nazywa (zainteresowanych zapraszam na PW).

Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
Poliszczuk - "prawosławny Ukrainiec", jak się o sobie wypowiadał. A pogrzeb miał w obrządku rzymskokatolickim, w polskiej parafii w Kanadzie.
ś.p Wiktor Poliszczuk został ochrzczony w obrządku prawosławnym, a kiedy i dlaczego dokonał konwersji, to jego osobista sprawa.

Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
Mógłbyś mi to wytłumaczyć, bo nie pojmuję? Kiedy Poliszczuk dokonał konwersji, dlaczego o tym nie mówił, a czy w ogóle był prawosławnej wiary? Bo wiesz, znam trochę kanadyjskie realia, i jakbyś mi próbował wyjaśniać, że może duchowny prawosławny orientacji ukraińskiej mógł robić jakieś problemy z pogrzebem, to Ci odpowiem, że nie sztuka tam, w Kanadzie, znaleźć innego prawosławnego księdza, jakiejkolwiek orientacji, choćby moskiewskiej. Który z ochotą pożegnał by wiernego.
No, jak Ukrainiec zmienia wyznanie, to pewnie stoi za tym Moskwa

Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
Inne tajniki biografii Poliszczuka: peerelowski prokurator który jakimś cudem znalazł sie na początku lat 80-tych w Kanadzie, tam, na początku - zadeklarowany melnykowiec, później opuścił to środowisko, nie satysfakcjonując się stanowiskiem korektora w melnykowskim organie ("Nowyj Szlach" czy jakoś tam, można sprawdzić w "Spowiedzi Ukraińca"). Zwrot Poliszczuka spowodowany był także podejrzeniami środowiska ukraińskiego, że może jet komunistycznym agentem, być może KGB. Tak przypuszczają także m. in. profesorowie Osadczuk i Torzecki (uprzedzam, nic mnie nie obchodzi, co o nich sądzisz, to są uznane autorytety w świecie naukowym).
Czy w PRL nie było przestępstw kryminalnych ? - były, więc i nie wszyscy prokuratorzy musieli być na usługach KGB
Przypominam, że np. poseł PO Miron Sycz, Ukrainiec z pochodzenia, a syn członka UPA - był członkiem PZPR - czy to również komunistyczny agent KGB ?...
Skoro piszesz, że znasz kanadyjskie realia, to powinieneś wiedzieć, że w latach 80-tych, wywiad kanadyjski dokładnie sprawdzał osoby, które były podejrzewane o współpracę z KGB itp. Gdyby W. Poliszczuk był agentem KGB, to bardzo mało prawdopodobne, aby został wpuszczony do Kanady.
No, ale to stara śpiewka, jak któryś Ukrainiec "zdradził sprawę" pisząc prawdę o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA, to od razu agent KGB i sabotażysta...

Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
Od tego czasu zaczął "samodzielnie tworzyć". Co do innych kłamstw Poliszczuka, tym razem z jego "twórczości", to weźmy pierwsze lepsze z brzegu, "rewelację" o 80 tys. Ukraińców zamordowanych przez UPA.
Uściślijmy, W. Poliszczuk podał liczbę pomiędzy 40 a 80 tyś. ukraińskich ofiar UPA. Dodajmy, że ukraińscy "historycy" bynajmniej nie ułatwiali mu zbierania informacji - do tej pory na Ukrainie "tuszuje" się zbrodnie UPA popełnione na obu narodach, oraz mniejszościach (Żydzi, Ormianie, Czesi, Cyganie itp.).
Teza W. Poliszczuka, o 120 tyś. polskich ofiar OUN-UPA znalazła potwierdzenie. Teraz czekamy, który ukraiński historyk, będzie miał odwagę zbadać dokładnie liczbę Ukraińców zamordowanych przez OUN-UPA aż do lat 50'tych.

Cytat Zamieszczone przez orest Zobacz posta
Nie musisz podkreślać, że jesteś potomkiem Kresowian, że poprawność polityczna czymś Ci tam wisi, dla mnie to nie ma znaczenia, mnie w dyskusji interesują rzeczowe argumenty.
O.K - więc mi odpowiedz rzeczowo, dlaczego władzom ZUwP tak bardzo zależy na znieważaniu Polaków, poprzez stawianie w Polsce pomników zwyrodnialcom z UPA ?
Może jeszcze postawią pomnik tym Ukraińcom, (zapewne powiązanym z OUN - bo "przypadkowi" tam raczej nie trafiali) którzy zginęli (walcząc po stronie niemieckiej) podczas tłumienia Powstania Warszawskiego ? - w końcu też patrioci i "hieroje", więc pomnik się należy...
PS.
właściwie tylko (przed) ostatnie zdanie jest w jakikolwiek sposób powiązane z "Rajdem im. Stapana Bandery" - liczę więc na odpowiedź.
O historii, oraz relacjach zostało na forum napisane już tyle, że nie widzę sensu dalszego drążenia tematu.
Pozdrawiam, i jadę w Bieszczady