Pokaż wyniki od 1 do 10 z 113

Wątek: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

Mieszany widok

  1. #1
    Satyryk Roku 2009
    Satyryk Roku 2008
    Awatar Pastor
    Na forum od
    03.2006
    Rodem z
    Nowe Rybie
    Postów
    466

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec Zobacz posta
    Ależ skąd !!!
    Najpiękniejsze miasto świata do Ustrzyki Dolne !!!
    Zajęły 1-sze miejsce juz wtedy, gdy Lutowiska utraciły prawa miejskie.

    PS
    A poza tym nie mogę zrozumieć, cóż Ty widzisz pięknego w tej prawobrzeżnej części Warszawy.
    Może i mielibyście trochę racji, gdyby nie.......... Limanowa, jak wiadomo najpiękniejsze miasto swiata!!!
    Rzeczywiście, trudno zrozumieć co Piskal widzi w prawobrzeżnej części Warszawy.
    Z kontekstu nie wynika również żeby w części lewobrzeżnej czegokolwiek się dopatrzył. I słusznie, bo co to za miasto, w herbie pół ryby, pół k....y a w srodku miasta Krakowskie Przedmieście!
    W każdym razie, "nie przenoście nam stolicy do Krakowa......"
    Przepraszam za OT i pozdrawiam + Pastor ręką wasną
    "Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełen kłopotu" Hi 14.2

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    Cytat Zamieszczone przez Pastor Zobacz posta
    (...)
    Z kontekstu nie wynika również żeby w części lewobrzeżnej czegokolwiek się dopatrzył. I słusznie, bo co to za miasto, w herbie pół ryby, pół k....y a w srodku miasta Krakowskie Przedmieście!
    W każdym razie, "nie przenoście nam stolicy do Krakowa......"
    Przepraszam za OT i pozdrawiam + Pastor ręką wasną
    "Wiadoma rzecz: stolica
    I każde słowo zbędne,
    I w ogóle,
    I w szczególe,
    I pod każdym innym względem"
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  3. #3
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,293

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    Patrze i patrze na to com napisał i za cholerę nie widzę " na Pradze", a uparcie "w Pradze". Lewo-, czy prawo brzeżnej- co za różnica. Byliśmy na obu brzegach rzeki, której nazwa faktycznie zaczynała się na "W", jak Wisła w Warszawie.
    WWWrrrr

  4. #4
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,293

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    Pomogłem Pawłowi przenieść część rzeczy do naszego domku. Po naszym wyjeździe oni będą sobie gospodarzami, gośćmi, sterami, żeglarzami i okrętkami. I sami będą musieli pić piwo, które sobie... kupią.
    Paweł ma niewdzięczną rolę kierowcy, nie zawsze więc może wypić piwo, Darek zaś jest trochę zakompleksionym facetem z niepewną sytuacją zawodową. Więc jak już uda mu się zerwać z łańcucha i wyjechać w swoje ukochane góry puszczają mu hamulce. Pierwsze piwo pije jeszcze w Warszawie, tak więc w Bieszczady dojeżdża już niezbyt trzeźwy, ale za to wyzwolony. Zupełnie jak ja. Różnica między nami jest taka, że ja nie drę się i nie powtarzam bez sensu tych samych bzdetów. Ale po bliższym poznaniu, a znamy się już kilka lat, mogę napisać, że w sumie jest to przyzwoity i fajny facet.


    Tak czy inaczej Darek pierwsze wrażenie wywarł fatalne, a jak wiemy, nigdy nie ma drugiej okazji żeby zrobić pierwsze wrażenie. A nie zapominajmy, że był to dzień KIMBu. Zresztą w barku Darek trochę się uspokoił. Peszyła go widocznie obecność wielu obcych mu osób. Po pewnym czasie wzięliśmy go z Pawłem pod ręce i zaprowadziliśmy do domku. I nastał spokój błogi.
    Wcześniej jednak do naszego domku przyszedł Wojtek 1121 i KIMB rozpoczął się falstartem, na stole pojawiła się wódeczka, warszawiacy przywieźli piwo, były pęta kiełbasy a ja autentycznie cieszyłem się z przyjazdu chłopaków.


    Wreszcie oficjalny KIMB w barku. Prezydent dokonał prezentacji. Oprócz osób, które były na zeszłotygodniowym KIMBie dołączyli do nas Bernadetta z Pastorem, Mirusz z Izą, moi warszawiacy i Dziadek od Tarniny i Mania. Ja ponownie udałem się do ogniska na pieczenie karkówki, którą tym razem dodatkowo polewałem piwem. Manio pięknie grał na gitarze i znowu było bardzo sympatycznie i wesoło. Kto nie był, niech żałuje. Stały Bywalec opisze wszystko ze szczegółami.
    Wojtek 1121 postawił Reconówkę, czyli flaszkę Stoka zakopaną przez Recona 1 dla Wojtka w... no właśnie, nie pamiętam gdzie. Później dołączyli jeszcze jacyś ludzie, chyba znajomi Kazia. Za to opuścili nas Tarnina, Manio, Dziadek i gitara.


    Gdy wróciliśmy do domku obudził się Darek i dalej za beherovkę, i dalej mnie nakłaniać na to, żeby jutro, czyli już dziś iść z nimi chociaż na jedną wspólną wyprawę. Wybrali Krywe, stanowczo odmówiłem. Byłem już umówiony w Wojtkiem Cyferki na odkrywanie skarbów, wizytę w cudownej Łopieńce i pstrąga.
    Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że zostanę kłobukiem bieszczadzkim.


    Przed nami był ostatni dzień pobytu w Bieszczadach...
    Ostatnio edytowane przez Piskal ; 21-11-2009 o 14:10 Powód: bez przyczyny

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    A nie pomyślałeś, że Darek był właśnie taki a nie inny, bo mu Irena za mąż wyszła ?
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  6. #6
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,293

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    Rozdział xv


    Ostatni dzień w Bieszczadach.
    Jedziemy do Łopieńki. Wsiadamy w Wojtka 1121 i ruszamy, najpierw w kierunku Zatwarnicy, potem stokówką koło kościoła aż do mostu w Studennem. Po wczorajszym KIMBie Anioł Spracowany miał by uzasadnioną potrzebę wsparcia mnie kilkoma drobnymi „bo bieszczadzkiemu turyście rano bardzo pić chce się”. A tu nic, lekkie niedospanie ale żadnego kaca. Jedziemy Wojtkowym karawanem, bardzo wygodnym, podziwiamy widoki, przed mostem skręcamy do Rajskiego, mijamy miejsce, gdzie jest ukryta geoskrzynka aż dojeżdżamy do obwodnicy i udajemy się w kierunku Bukowca.
    Po drodze jednak Wojtek przypomina sobie, że w Werlasie schował się przed nim skarb pod nazwą „Widok na Zawóz”. Jedziemy do Werlasu.


    Przyznać muszę, że szukanie geoskarbów z gps. to mała frajda. Ja zacząłem szukać ich w Toruniu na zasadzie tylko opisów i zdjęć. W dodatku postanowiłem ćwiczyć pamięć i zdjęć nie drukuję. Chyba że wyczerpię możliwości znalezienia skarbów li tylko na podstawie opisów. A piszę o tym wszystkim dlatego, że bakcyla połknąłem właśnie w Werlasie. Zobaczyłem zdjęcie miejsca ukrycia skarbu w Wojtkowej bazie danych, weszliśmy na odpowiednią ścieżkę i poczułem wiatr w nozdrzach jak pies tropiący. Wysforowałem się do przodu i wypatrywałem charakterystycznego drzewa. Zanim dwaj Wojtkowie przyszli ja już miałem wykopaną skrzynkę. Z niej to pochodził ludek i smycz „Sex bomb”, które to skarby Wojtek postanowił podarować Julii. Zresztą smycz poszła do innej geoskrzynki w dalekim Toruniu.


    Postanowiliśmy jeszcze nie wracać lecz pojechać dalej szosą na punk widokowy na zalew. Wreszcie szosa zmieniła się w drogę. Wojtek Cyferki siedział z nosem w gps'ie, Wojtek Brak Cyferek w mapie, a ja z nosem w szybie podziwiałem zielone wzgórza nad Soliną. Wjechaliśmy bowiem na półwysep głęboko wrzynający się w zalew. Dalej już jechać się nie dało, ponieważ samochód Wojtka, acz wspaniała to maszyna, jednak nie jest amfibią.
    Tutaj zrobiliśmy sobie postój na piwo. Po lewej ręce Polańczyk na wprost zapora Solińska a w środku akwenu mnóstwo żaglówek i innych jednostek pływających. Błogi nastrój, piękna pogoda, piękne miejsce,mnóstwo ludzi, a mnie tęskno do bardziej dzikich okolic.


    W końcu jedziemy do Łopieńki po drodze zatrzymując się przy kapliczce w Polankach. Wszyscy zapalamy świece w osobistych intencjach. Wojtek Myśliwiec za spotkanie w przyszłym roku. Jego świeca niestety gaśnie. Wojtek z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru stwierdza, że w maju nie, we wrześniu tak! Może ta zgaszona świeca, to znak, że istotnie tak będzie.


    W końcu dojeżdżamy do parkingu i pieszo idziemy w to cudowne miejsce. Wojtek Cyferki po raz pierwszy nie samochodem, dzięki temu mógł się przyjrzeć żeremiom bobrowym i progowi wodnemu jaki te przemyślne zwierzęta zbudowały.
    Wreszcie Łopieńka, Wojtka bardziej jednak interesuje, czy ja, który mało ma z Wołodyjowskiego, więcej zaś z Zagłoby wejdę do dziupli w lipie obok cerkwi. Obcy ludzie się gapią, Wojtek mnie strofuje, nie tak, nie tak. I wykaż tu jakąkolwiek inicjatywę. Jak to się skończyło już widzieliście, a kto nie widział to bardzo proszę: http://www.youtube.com/watch?v=hA-Cl...e=channel_page


    Asia 999 napisała: Piskal jako kłobuk bieszczadzki. Bomba. Cóż Asiu, jeśli przypominam Ci zmokłą kurę, to proszę bardzo. Chociaż kłobuk przybierał nieraz postać człowieka, ale gdzie mi do człowieka! Wydaje mi się też , że ze zmokłej kury mam niewiele nawet po spożyciu ukraińskiej gorzały, którą przynosił Stały Bywalec. Ale tak naprawdę bardzo mi się to porównanie podoba. Dzięki.


    Kłobuk, kołbuk – w wierzeniach słowiańskich demon opiekujący się dobytkiem i ogniskiem domowym. Utożsamiany z duszą martwego płodu. Przybierał najczęściej postać zmokłej kury, a także kaczki, gęsi, sroki, wrony, kota, a nawet człowieka.
    Kłobuka można było sprowadzić do domu kusząc go jedzeniem lub przygarniając kurczaka. Można także było go sobie "wyhodować", zakopując pod progiem domu poroniony płód, który po siedmiu dniach (według innych podań miesiącach lub latach) zamieniał się w kłobuka.
    Kłobuk dbał o pomnożenie majątku swojego gospodarza. Czynił to jednak okradając sąsiadów.
    Kłobuk znany jest też ze znakomitej powieści Nienackiego „Raz w roku w Skiroławkach”


    Gdy już zostałem kłobukiem poszedłem wreszcie pomodlić się do cerkwi. W podzięce za to, że nie utknąłem w lipie? Tam też „odkryłem” piękny wiersz naszej WUKI pt. „Chrystus Bieszczadzki”. Oto on:




    Tarninowe ciernie
    na skroni.
    Białobrzoze ręce,
    a w dłoni
    kij sękaty,
    przyjaciel wędrowca.

    Wyruszyłeś na szlak
    ze stajenki.
    Zatrzymałeś wśród
    pagórków Łopienki,
    Chrystusie Bieszczadzki.

    Trudna droga
    Cię czeka,
    lecz wciąż idziesz
    szukając człowieka
    co się zgubił.



    Cóż, wszystko co piękne mija. My też nie mogliśmy zostać tam dłużej. Wracamy do samochodu. Wojtek 1121 zaprasza nas do Terki na smażonego pstrąga.


  7. #7
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)

    jejku...zaczęłam czytac o tym kłobuku i pomyślałam - no i następny forumowicz na "P" się na mnie obrazi... na szczęście nie...

    Piskalu - no gdziezby mi przyszło do głowy porównywać Cię do kurczaka albo martwego płodu, no i czy dałbyś się pod progiem zakopać? Kłobuki na drzewach najcześciej mieszkały, w dziuplach właśnie i strasznie psociły...a na obrazkach sympatycznie wyglądały (ja przynajmniej tylko takie widziałam)

    a tak przy okazji - kotlety "piskalowe" próbowałam zrobić ale chyba nie wyszły takie jak powinny widocznie kotlety to domena Kłobuków Bieszczadzkich )

    fajny ten pamiętnik - szkoda, ze juz zmierza ku końcowi.
    pozdrawiam serdecznie

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 5 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 5 gości)

Podobne wątki

  1. Ballada podtopiona w Sanie
    Przez Piskal w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 59
    Ostatni post / autor: 15-07-2013, 22:09
  2. Drugi wypad
    Przez janek1984 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-07-2010, 22:26
  3. co z sytuacja na Sanie?
    Przez DOROTA w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 15-12-2002, 06:56
  4. Katastrofa ekologiczna na Sanie
    Przez Stachu w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-12-2002, 09:47

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •