Zupełnie nie rozumiem, co Ty widzisz w tych Bieszczadach.
Nie lepiej pojechać do Zakopanego albo Sopotu ? Przeszłabyś się tam Krupówkami albo Monciakiem, pokręciła pupą, faceci by się oglądali a i mąż stałby się czule-zazdrosny.

Ale w Bieszczadach ?
Tu naprawdę dużo łatwiej o jelenia prawdziwego niż o jelenia-faceta.

PS
Tyle gwoli otrzęsin.