no i oczywiście paru Zakapiorów mogłoby obstawić tą drogę, sprzedając rzeźby i tomiki wierszy turystom :D
Wiecie na czym polega zrównoważony rozwój?? Czy wy myślicie że tutaj ludzie nie mają prawa żyć godnie?? Jaki wpływ na niezamieszkałe tereny miałaby ta droga?? Czy turysci wysiadaliby z samochodow i biegali po tych PGR-owskich ugorach?? niby po co?? Jak sami mówicie nic tam z punktu widzenia przeciętnego turysty nie ma, wiec po co mialby sie tam zatrzymywać? Chodzi glownie o ludzi z Czarnej ktorzy mając dogodny dojazd do jeziora mogliby rozwinąć agroturystykę. Ale przecież z Oławy jest bardzo łatwo dawać takie osądy, przecież macie A4 pod nosem, Wrocław pod nosem i zawsze można pracę znaleźć. Nikt nie chce tu sieciowych restauracji z pięknych miast. A was entuzjastów przyrody założę się jest tyle że również powodujecie zmiany w przyrodzie. Bo niby przez kogo są szlaki rozdeptywane?? Przez turystów samochowych?? Tym nie chce się wychodzić z auta i łazić po połoninach. Więc zostawmy BPN tak jak jest a resztę można troszkę ulepszać.
SSE?? Swietny pomysł !!! Może wreszcie możnaby zainwestować w Ustrzykach w miejscu dawnego kombinatu. Bo jak narazie to tylko odstrasza ten betonowy moloch. Może wtedy Ustrzyki by odżyły.
Zdaje się teraz na biczowanie przez ekoludków. :)
pozdrawiam
widze ze sobie sam odpowiedziales: wiecej agroturystyki=wiecej turystow=wiecej rozdeptania... jeden turysta rozdeptuje x, dziesieciu turystow 10 razy x
jakos na moja prace nie ma wplywu ani wroclaw ani A4.. dziwne, co? taka sama moglabym znalezc w ustrzykach, lesku czy sanoku.. niezaleznie od ilosci dziur w drodze...
wiem! na tym ze sie wszystko betonuje, ulepsza, rozbudowuje i odnawia rozpowiadajac wszem i wobec ze to dla dobra miejscowych, turystow i przyrody
jakos ostatnio zauwazylam ze duzo ludzi uwaza ze nie zyje godnie jak nie ma willi z dwoma lazienkami za zelaznym parkanem z wywieszka strzezacej firmy ochroniarskiej, ogrodu z cyprysikami, najnowszego auta i wielkiej plazmy na scianiea weekendow nie spedza w markecie gromadzac kolejne dobra...inaczej to po prostu wegetacja!
Ostatnio edytowane przez buba ; 17-01-2010 o 18:45
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Ostatnio edytowane przez buba ; 17-01-2010 o 18:50
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
hmm...ja raczej SSE w powiecie bieszczadzkim w kwestii "należy się" nie rozpatruję. Jesli ktoś ujął to w strategii to mam nadzieję, że nie dlatego,że ładnie taki wpis wygląda ale dlatego, że ma wizję do czego SSE miałaby się temu powiatowi przysłużyć. Zwykle tworzy się je w strefach gdzie jest duże bezrobocie strukturalne lub (i) gdzie istnieje już jakas infrastruktura techniczna np. po byłych zakładach. I tu - jak słusznie zauważył hormon_so:
może rzeczywiście byłaby to szansa dla całego powiatu ale...pod warunkiem, że znalazłby się konkretny inwestor, który po pięciu latach korzystania z przywilejów nie zmyłby się zostawiając po sobie jeszcze większe pobojowisko niż przedtem i rozżalonych ludzi, którzy przez te lata pracowali za grosze jako tania siła robocza. Pewnie, że zawsze dla regionu jest najlepiej posiadać jakiś zakład produkcyjny bo przy nim utrzymaja się również i uslugi ale...czasami nie warto oddawać skórki za wyprawkę.
W tej strategii jest wiele punktów - moim zdaniem - lepszych i na nich powinni się skoncentrować decydenci: na aktywizowaniu społeczności lokalnej, na lepszym pozyskiwaniu i wykorzystywaniu środków z funduszy unijnych oraz na tworzeniu i promowaniu produktów lokalnych.
W przeciwieństwie do niektórych mnie rozwalająca się droga(Buba - jak zwykle uśmiechy), zarastające chabaziami dawniej orne pola i smutne resztki po byłych PGR-ach nie cieszą i kojarzą mi się raczej ze złym gospodarzem i brakiem perspektyw.
Powiatowi bieszczadzkiemu życzę jak najlepiej i mądrych ludzi na właściwych stanowiskach.![]()
Gdy sie analizuje tzw gminne strategie rozwoju, to można zauważyć w niemal 100 % wishfull thinking. To czasem wygląda jak bajdurzenie uchlanych jegomości. 'A może to dodać? A może kosmodrom zbudujemy?', 'A szwagier mowił, że ma za waską drogę, to mu poszerzymy', ' A PAN XY chce mieć basen, to mu zbudujemy'. Powstają plany-potworki. Nic nie mają wspólnego z sensem, gospodarnością, jakimś konkretnym kierunkiem rozwoju. Przykładem jest choćby rzeczona droga z tego wątku. W biedniutkim regionie wydać miliony dla zaoszczędzenia 10 km jazdy dla nielicznych mieszkańców. Wiem, że zaraz się poobrażają na mnie. Lecz co da wpompowanie tej kasy akurat tam? Dokładnie nic. To nie jest jakiś szczególnie ważny ciąg komunikacyjny. Taką rolę spełnia mała obwodnica. Teleśnica nie rwie się na wschód. Po co przekraczać drogą drogą naturalny dział? Na tej zasadzie można połączyć każdą wieś z każdą. Tylko, że na takie drogi trza zarobić - odkurzyć, odśnieżyć, połatać. To kosztuje, a jaki jest rzeczywisty efekt ekonomiczny ich budowy? U 'nas' powiat nie puścił knota pt modernizacja drogi pod kątem transportu dla ciężkich pojazdów z pewnego kamieniołomu. Wielomilionowe nakłady na przebudowę drogi nigdy by się nie zwróciły z opłaty kopalnianej. Zwyciężył racjonalizm. Daszówka i Czarna są włączone do krajowej sieci drogowej - bez szaleństw z bajerowaniem 5-rzędnych dróżek;>
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Czy ktoś z Was zauważył jak wygląda droga Czarna-Michniowiec? Nie wiedzieć z jakich powodów (bo rozsądku w tym nie ma),kończy się po 2/3 wsi.Dalej dziury,ze urwać można wszystko.Nie wiem czy warto spędzać tam znów cały drogowy sprzęt i dlaczego ktoś uznał,ze "tyle się należy".Dalej tez mieszkają przeciez ludzie!!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Bo najczęściej bywa tak,że urzędnik kopiuje znalezioną w internecie strategię i na zasadzie "wytnij /wklej" dostosowuje do swojej gminy czy powiatu. Bez konsultacji z mieszkańcami. Inny problem ,że mieszkańcy w miejscowości ,która aspiruje do "miejscowości turystycznej" mają w d...ie jakieś tam strategie. Na zebraniu dotyczącym Planu Odnowy Wsi było 10 osób w tym trzy czy cztery służbowo i tylko jeden radny.
Co do drogi to zawsze jest tak, że korzysta się z jakiejś drogi po coś. Jeśli ona kiedyś powstanie to ludzie będą z niej korzystać (myślę o turystach) jeśli droga doprowadzi ich do do czegoś interesującego. Nie w sensie przyrodniczym ,bo turystów którym chce się chaszczować jest coraz mniej.
Ta droga nie będzie miała znaczenia dla zagospodarowanie "tej" części zalewu. Z mojego- subiektywnego- punktu widzenia ta droga mogłaby się przyczynić do rozwoju Czarnej (zwłaszcza Dolnej) no ale żeby ludzie chcieli jeździć akurat tędy to trzeba ich do tego przekonać. Skrót żaden. Musiałby powstać też przy tym plan rozwoju tej części zalewu. Co doprowadzić by mogło do protestów ... chociażby tu na forum. Właściciele działek znajdujących się w tamtej okolicy napewno będą naciskac na powstanie tej drogi. Z mapy wynika http://mapy.eholiday.pl/mapa-czarna_...yki_dolne.html ,że na dobrą sprawę ta droga może być bez znaczenia dla ruchu turystycznego w Czarnej. Jest też jeszcze sprawa wyboru przebiegu tej drogi bo może ona przebiegać również przez Wolę Sokołową. Inną sprawą jest to ,że jeśli zostanie wyremontowana droga z Polany do Lutowisk , Czarna może pozostać całkiem poza ruchem turystycznym. Moim zdaniem najbliższe 10 lat będzie decydujące , społeczność się starzeje.
Ostatnio edytowane przez Krzysztof Franczak ; 17-01-2010 o 22:57 Powód: o
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)