możesz jasniej bo bym Ci cus odpisał tylko nie jestem pewien w jakim tonie
Wersja do druku
jedyny zakaz jaki może postawić BPN na dzień 6 .04.2008 w rozumieniu Prawa Polskiego :
-Zakaz startu i lądowania paralotni na terenie BPN z wyłączeniem szlaków turystycznych dróg państwowych, oraz terenów rekreacyjnych i prywatnych .
w innym wypadku trzeba zmienić ustawę .. chyba że sztab prawników w Administracji Żeglugi Powietrznej i Urzędu Lotnictwa Cywilnego się myli.
pozdrawiam . Qsqs w imieniu paralotniarzy Polskich
Cała Prawda o ekologach i tp..
Dawno ,dawno temu w Bieszczadach pewien szanowany nauczyciel ekolog podczas wycieczki po pięknych połoninach ze swoimi uczniami napotkał pasącą się owcę pod granią Osadzkiego Wierchu . Owca mieląc trawę zmierzała w kierunku pięknej kolorowe roślinki . Ekolog zobaczywszy roślinkę w zagrożeniu pięknym susem nagrodzonym brawami obserwatorów rzucił się w kierunku owej roślinki. Zaciskając dwa czyste paluszki u podnóża łodygi wyrwał roślinkę z korzeniami i z euforią drżącym głosem ledwo wydobył owe słowa „oto zaginiony gatunek , spójrzcie jaki piękny”
Bieszczadzki Puchar Paralotniowy odbywa sie juz po raz trzeci.
Od 3 lat lataja nad BPN legalnie .
A Pan dyrektor swoje..
polecam: www.bpp.info.pl
w sądzie też byli i BPN przegrał sprawe !
A Pan dyrektoer dalej swoje..
no i badz tu zdrowy.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury
z dnia 25 kwietnia 2005 r.
w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy - Prawo lotnicze
do niektórych statków powietrznych
oraz określenia warunków i wymagań dotyczących używania tych statków
Dz.U. 2005 nr107 poz. 904
tekst ujednolicony za: http://isip.sejm.gov.pl
----------------------------------------------------------
Załącznik nr 1
Warunki i wymagania dotyczące używania lotni oraz obowiązki użytkowników lotni.
1.1.
Niniejsze przepisy stosuje się do używania na terytorium RP
lotni oraz lotni z napędem, zwanych dalej "lotniami".
Rozdział 5
Wykonywanie lotów
5.7.
Dopuszcza się wykonywanie na lotniach bez napędu
startów, lotów i lądowań
na terenach parków narodowych lub rezerwatów przyrody,
jedynie za zgodą zarządzającego tym terenem.
Załącznik nr 2
(j.w.).... paralotni.
Rozdział 1
1.1.
Niniejsze przepisy stosuje się do używania na terytorium RP
paralotni, paralotni z napędem, motoparalotni i paraplanów,
zwanych dalej "paralotniami".
Rozdział 5
5.8.
...na paralotniach bez napędu... (j.w.) ...jedynie za zgodą...
----------------------------------------------------
Serdeczności,
Kuba
...gwoli uzupełnienia - ów ww. zakaz (bez zgody) nie jest bezwzględny,
gdyż kolejność aktów i zakazów/wyłączeń jest następująca:
na podstawie Prawa lotniczego jest sobie:
1.
Rozp. Min. Infrastruktury z 9 października 2003 r. w sprawie
zakazów lub ograniczeń lotów na czas dłuższy niż 3 miesiące
--------------------------------------
par. 3.1.
Wprowadza się zakazy i ograniczenia lotów na czas dłuższy niż trzy miesiące, obejmujące:
7) część przestrzeni powietrznej nad obszarami parków i rezerwatów przyrody
zajmujacymi powierzchnię o szerokości równej i większej niż 3600 m,
nad którymi obowiązuje zakaz wykonywania lotów poniżej 1000 m nad poziomem terenu,
oraz o szerokości mniejszej niż 3600 m,
nad którymi obowiązuje zakaz wykonywania lotów poniżej 300 m nad powierzchnią terenu;
--------------------------------------
dalej jest załącznik, gdzie m.in. podane są współrzędne geograficzne
wyznaczające 'zakazane' jw. obszary m.in poszczególnych PNów
2. następnie jest cytowane post wcześniej rozporządzenie,
na tej samej podstawie ustawowej, które - jako lex specialis - przewiduje
wyłączenia od powyższych zakazów:
---------------------------------------
par 1.6. Wyłącza się z zastosowani przepisów (jw.)
1) ograniczenia wykonywania lotów nad parkami narodowymi i rezerwatami przyrody
- lotnie i paralotnie bez napędu z zastrzeżeniem przepisów załącznika 1 i 2 do rozporządzenia
--------------------------------------
(a te przepisy przytoczyłem powyżej)
Reasumując:
- nad PNami i rezerwatami powyżej (zaleznie od szerokosci ich obszaru) 1000 i 300 m
może latać wszystko
- poniżej zaś tych pułapów - lotnie i para- bez napędu, jednak tylko za zgodą zarządzających
(czyli dyrekcji PNu)
- zakaz w regulaminie to ogólny brak ww. zgody dyrekcji
- zgoda dyrekcji indywidualna na jakąś imprezę lub doraźny lot - jest legalnym wyjątkiem od takowego braku
(naturalnie jest szereg ogólnych wyjątków od zakazu lotów - np. loty ratownicze czy misje bojowe
-ale to raczej lotni nie dotyczy...)
Serdeczności,
Kuba
a Pan dyrektor zakazał latania paralotnią wogóle !!! na BPN
i bądz tu zdrowy.
idę spać !
pa!
Odrobinkę się dziwię, że pytasz o tak - nieco wcześniej, wydawałoby się -
oczywistą dla Ciebie kwestię, akurat kogoś, kto:
- nie ma nic wspólnego ze sztabem prawników Administracji Żeglugi Powietrznej czy Urzędu Lotnictwa Cywilnego
- nie jest lotnikiem, nie zdobył (ani nie zdobywał) świadectwa kwalifikacyjnego
- nie był szkolony ani egzaminowany w zakresie prawa lotniczego...
Dodam jeszcze szczerze - kogoś, komu 'poetyka' wcześniejszych Twoich postów w tym wątku
baardzo nie przypadła do gustu.
Ale cóż, jeśli to pomoże komukolwiek, a bieszczadzkiemu środowisku i krajobrazowi przy okazji:
_wedle mojego amatorskiego rozumienia_ wspomnianych przepisów,
to bez szczególnej łaski dyrekcji BdPN-u,
zakładając roboczo, że wspomniany park ma wszędzie więcej niż 3,6 km szerokości
(nie chce mi się sprawdzać współrzędnych i kształtu terenu z załącznika rozporządzenia)
- wolno latać (czymkolwiek) nie niżej niż 1000m nad powierzchnią parkowego terenu.
Tyle pan Dyrektor zakazał - bo tyle mu wolno zakazać
(czy raczej - nie zgodził się na uchylenie tego zakazu, bo w takim zakresie decyduje z mocy prawa).
Serdeczności,
Kuba
cóż, mieszamy dwie ustawy... jedna, która mówi, że z zakazu zwolnione sa paralotnie (Rozp. Min. Infrastruktury z 9 października 2003 r.) i druga która mówi że zarządzający ma prawo udzielic zgody! NIE ZAKAZYWAĆ! Gdyby był prawny zakaz, nie musiała by czynić tego Dyrekcja! (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 25 kwietnia 2005 r.) Udzielić zgody na START - LĄDOWANIE. Więc logiczne że i lotu! I tego tyczy się ten przepis! Że gdyby Dyrektor BdPN był spoko ziom dla paralotniarzy lub sam nim był, to ma furtkę by można udzielić zgody na np. startowanie z połoniny wetlińskiej. Gdyby nie ten przepis nie mógłby tego uczynić.
A przelot to juz inna sprawa.
Jakoś dziwnym trafem nikt nie odniósł sie do mojej uwagi, że z latania nad połonimnami mogło by byc wiecej pożytku przy współpracy obu stron. Gdyby to ode mnie zależało, to niech latają i wypatruja tych co naprawdę szkodzą Bieszczadom. Przybyło by trochę Strażników w parku. I TO ZA DARMO! I tego paradoksu nikt mi nie potrafi wytłumaczyć! I mawet nie próbuje. I naprawdę zaczynam odbierać to forum jak Towarzystwo Wzajemnej Adoracji...
pozdrawiam
Zdaję sobie sprawę że kolegami nie zostaniemy. Niemniej dziękuję za wyjaśnienia. Ja także nie latam ,ale do zrozumienia jasnych przepisów nie jest to wymagane. Jestem po prostu zwolennikiem aktywności fizycznej ziemskiej i podniebnej a jak coś jeszcze wymyślą to i jeszcze to.. Dodam tylko że aktywności bez silnikowej. Pomyślałem sobie kiedyś – gdyby wszyscy zwiedzali Bieszczady tak jak paralotniarze to wyglądały bo one tak jak 10.000 lat temu.
Reasumując dokładnie:
Nad BPN może latać wszystko powyżej 1000 m , ale z wyłączeniem paralotni bez napędu , które mogą latać nad BPN – po prostu mogą latać wszędzie.
ps. Pan dyrektor zakazał latania paralotnią w całej wysokości troposfery w obrębie BPN.
Bo to jest Forum Wzajemnej Adoracji. Adoracja obejmuje także całą Dyrekcje byłą i aktualną BdPN. Wykorzystujecie to forum do Waszych celów. Naglaśnicie problem i co. Zamiast zwolenników pozyskujecie tylko i wyłacznie niechęć. Może zastanowicie się nad swoim zachowaniem. Mowiłeś, że zapadł wyrok sądowy na Waszą korzyść. Proszę skanujcie go i pokażcie go nam. Odnoszę wrażenie, że siejecie tylko zamieszanie i non stop szukacie sposobu do konfrontacji i z Dyr i z pozostałymi userami.
Nie jestem prawnikiem jak Kuba, ale czytając uważnie zacytowany przez Niego tekst (post numer 46 z godz. 0.47 wczoraj) widzę, że nie masz racji wyróżniając lotnię bez napędu (paralotnię) w jakiś szczególny sposób.
Ten zacytowany tam przepis mówi przecież wyraźnie o paralotni tak samo jak o innych "latających obiektach".
Natomiast masz rację jeśli chodzi o pułap lotu.
Tylko na prawdę niepotrzebnie wszyscy podchodzicie do tego tak emocjonalnie, a obrażając innych zrażacie ich do sobie.
Pozdrowienia
Basia (nijak nie zaangażowana w tą sprawę po żadnej ze stron)
Nie wiem, co Wy (?) sobie tam mieszacie
(w każdym razie zażywanie tej mieszaniny na jasność myśli raczej dobrze nie wpływa)
ale w przepisach nie ma jakiejkolwiek sprzeczności czy pomieszania.
Spójny i stosunkowo (jak na nasze prawo) jasny system norm ogólnych i szczegółowych.
Normy z aktów powszechnie obowiązujących powtórzone czy doprecyzowane
w regulaminie PNu to tez nic niezwyklego - w wielu dziedzinach tak bywa,
dla lepszej bezposredniej informacji obywateli o legalnych ograniczeniach ich praw.
Gdybym zaproponował, że jak mi parkowi pozwolą pobiwakować na grzebieniu Krzemienia,
to będę się gratis rozglądał za śmiecącymi i zbaczającymi ze szlaku
- też by pewnie nikt poważnie się nie odnosił.
Jeśli brak adoracji wobec Twoich poglądów i formy ich wyrażania przez dyskutantów
odbierasz jako ich adoracją wzajemną - to pozostaje życzyć przyjemnego odbioru.
Tedy życzę.
Jak widać zrozumieć tych jasnych przepisów raczej Ci się nie udało
(a starczyłoby tylko doczytać załącznik będący częścią rozporządzenia, które sam przywoływałeś);
za to udało Ci się kilkakroć wywyższać - butnie, a bezpodstawnie - nad innych dyskutantów,
ignorując ich argumenty i cytaty - jak się okazało - podstawne.
I - mając już podany stan prawny - nawet P.T. Wspomnianych słowem nie przeprosiłeś.
Chciałbyś mieć kolegę o takich manierach i kulturze dyskusji?
Może raczej coś nad 65 milionów lat temu - wtędy bodaj jęły zdychać pterodaktyle itp. (-;
Taak
Niee
- z ewentualnym wyłączeniem lotni/paralotni bez napędu,
jedynie wówczas, gdyby zgodził się na to park
Nie.
Napisał krótko w regulaminie 'dla ludzi' - w innych przypadkach zakazów
też możnaby się doszukać wyjątków z ustaw czy rozporządzeń,
których regulamin nie przepisuje - zbyt zakrzaczony byłby wówczas jego tekst.
Prawo należy (choc to czasem niełatwe) postrzegać jako system
- spójny i niesprzeczny wewnętrznie. Tu akurat nie ma z tym problemu:
dyrektor = zarządzający PNem odmawia zgody na to, co w jego gestii pozostawia
powszechnie obowiązujące prawo.
Tyle.
Serdeczności,
Kuba
to Ty pomieszałeś przytaczając te dwa rozpodządzenia .
I jeszcze raz, zakaz i zgoda to dwie różne rzeczy! Rozporządzenie mówi wyraźnie że z zakazu wyłaczone sa paralotnie bez napędu. Nie mogą startować i lądować na obszarze parków. Ale dyrekcja ma prawo im na to zezwolić! I o tym mówi drugie rozporządzenie! I nie ma w nim słowa że ma prawo zabranić przelotów! Mówi że zarządzca ma prawo udzieć zgody na wykonywanie startów, lądowań i lotów... ale loty nie są zabronione. zezwala na nie pierwsze rozporządzenie które wyłacza paralotnie! i skoro można zezwolić to tylko na lądaowania i starty bo loty juz sa dozwolone! LOGIKA!!! i faktycznie sprzeczności tu mnie ma... Zapis zawiera słowo loty bo skoro start i lądowanie to i lot. To tez logika....
Jeśli nie widzisz różnicy w lataniu nad Górami a ich dewastacją poprzez biwakowanie to juz Twój problem...
Adoracji Dyrekcji... I domyslam się że wielu z Was jest od niej w jakis sposób zależnych.
No.. prosze... więc dziwi mnie że tak sie upierasz że ten zakaz ma podstawy prawne... Skoro pierwsze rozporządzenie zakazuje lotów nad PN ale z wyłaczeniem paralotni bez napędu a zakazuje im tylko startu i lądowań (z wyjątkiem kiedy istnieje zagrożenie zycia)... a drugie rozporządzenie daje zarządcy możliwość wyrażenia zgody na starty, loty i lądowania to...??? Na cóż logika formalna i semantyka sie zdały?
pozdrawiam
Pierwsze 'zakazujące' rozporządzenie zabrania niskiego latania
(poza ustawowymi wyjątkami - ratownicze, wyższa konieczność etc.) wszystkim statkom powietrznym
- jest lex generalis - prawem ogólnym
Drugie 'wyłączające' rozporządzenie - wyłącza zakaz z pierwszego
w odniesieniu do lotni/paralotni bez napędu
- jest (przy równej randze w hierarchii formalnej) wobec ww. lex specialis - prawem/normą/normami szczegółowymi;
jednak w załącznikach precyzuje rodzaj wyłączenia tzn. uchylenia zakazu
- jest on uzależniony od zgody zarządcy terenu (dyrekcji PNu).
W istocie zatem ogólny zakaz bezwzgędnie obowiązujacy z pierwszego
zastępiony zostaje szczegółowym względnie obowiązującym
(tzn. ktoś się może zgodzić - i zakazu nie ma) z drugiego.
Stoi wyraźnie:
----------------------------------------------------------------
Dopuszcza się wykonywanie na lotniach (paralotniach) bez napędu
startów, lotów i lądowań
na terenach parków narodowych lub rezerwatów przyrody,
jedynie za zgodą zarządzającego tym terenem.
----------------------------------------------------------------
Widać przy tym, że mowa i o startach, i o lądowaniach, i o locie.
Tyle.
(((-;
To nie o moje widzenie chodzi.
Pogrzeb chwilkę w forach - znajdziesz masę zapewnień:
'jak się kimnę cichutko chwilkę, pogłaszczę zmiętą trawkę i posprzątam brudy
- to nic, a nic nie szkodzę!!'
równie pewnych siebie jak Twoje/Wasze 'można latać! derektor gupek!'
i/lub 'jak latam to ni chu chu nie szkodzę' ((-;
Ja od dyrekcji PNu? - najwyżej tak, jak każdy turysta ((-;
Nie pracuję jako przewodnik już od dekady.
podaj o jakie przepisy Ci chodzi
(akt, paragraf, cytat) bo chyba nie rozumiem o czym ku mnie rozmawiasz (-;
Naturalnie o ile relacja lex generalis/specialis i zakaz względny/bezwzględny
jeszcze Ci nie wyjaśniły sytuacji.
Cóż, w niektórych sytuacjach / na niektóre przypadki logika zupełnie nie działa (-;
może raczej przydałaby się psychologia dla prawników, względnie medycyna sądowa
...a najlepiej - ogólnorozwojowe i ponadpartyjne rozbawienie (((-;
Serdeczności,
Kuba
Zdają się na to, aby rozumieć co się czyta.
Za to ja absolutnie nie rozumiem dlaczego obrażając uparcie chcecie zrazić do siebie ludzi, którzy nie są Wam nieżyczliwi a tylko usiłują pewne rzeczy logicznie wytłumaczyć.
Przecież z tych (darmowo udzielonych) porad można skorzystać.
B.
Tu nie ma mowy o zależności. Nie sprowadzajcie tej dyskusji do absurdu.
Chcecie wymóc zgodę na Dyr BdPN i uzywacie wszelkich argumentów aby do tego doprowadzić. Kiedyś twierdziliście, że loty nie szkodzą przyrodzie. Potem, że dyrekcja łamie prawo i wydaje zgodę na jazdy skuterami po połoninach. Teraz twierdzicie, że prawo zezwala Wam na loty. Kilku Userów np.Marcin i Piotr podsunęło Wam dobre pomysły na rozwiązanie sytuacji. Jeżeli jesteście przekonani, że prawo jest po Waszej stronie to zaskarżcie decyzję? regulamin BdPn do sądu.
Na tym forum przeważają osoby chcące chronić bieszczadzką przyrodę. Nie dziwcie się więc, że nikt tu nie jest entuzjastą łamania regulaminu BdPN.
Lucyna zauważ, że chłopcom od paralotni nie chodzi o prawne wyjaśnienie czy wolno, czy nie wolno latać nad parkiem tylko o szczeniackie bicie piany i obrażanie tych, co myślą trochę inaczej niż oni. Im nie zależy na skierowaniu do sądu czy Trybunału Konstytucyjnego, ale zależy im, żeby pojęczeć, pożalić się, popłakać jak to ich wszyscy dookoła biją, a szczególnie BdPN.
Chłopcy dorośnijcie i przestańcie płakać! Nie zawsze ma się to, co się chce mieć, tak to już jest w przyrodzie.
Gdyby było wolno to zamiast tutaj się użalać i kwiczeć latalibyście...
Oczywiscie że nie ma... Tylko Przewodnicy mają "okazje" pochodzic po po niedostępnych dla zwykłego śmiertelnika terenach ja chocby to:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ht=BdPN&page=7
Czy bez wychwalania i tej adoracji równiez było by to możliwe? I nie dziwi mnie fakt, że najbardziej popierają zakazy dyrekcji Ci, którzy jako pierwsi na tym forum składali tejże gratulacje... Bo ich jakoś mniej te zakazy dotyczą...
pozdrawiam
Widzisz mamy takie zielone legitymacje. Rzeczywiście już jako przewodnik jestem równiejsza. Do tego dodałabym to, że jestem lucyną równiejszą wśród równiejszych. Jedną z pięciu. rotfl.
Tak się składa, że odkąd pan Winnicki został dyrektorem parku to z tego co wiem to żadne szkolenie przewodnickie nie odbyło się na Opołonku. Wiem, że PTTK Sanok prosił o zgodę i jej nie uzyskał. Nigdy na myśl mi nie przyszło prosić tego dyrektora o jakieś pozwolenia.
Może wypowiem się jako praktyk ;-) na temat pomysłów ,żeby paralotniarze -jeśli ich zdaniem regulamin jest niezgodny z prawem- latali a ewentualnie złapani dochodzili swoich praw przed sądem. Powiem za Kwaśniewskim "nie idźcie tą drogą" .Droga jest długa wyboista i nie gwarantuje sukcesu. W naszym kraju nawet jak coś jest niezgodne z prawem wcale nie oznacza automatycznie ,że nieobowiązuje. Proponuję zaskarżyć regulamin w trybie administracyjnym.
Tu Marcin rozszyfrował zachowanie i cel tych "chłopców" ,QSQS +freebies +sturnus --- robicie wrogą robotę dla sprawy paralotniarzy, czy zdajecie sobie z trego sprawę ??
Na 1 str tego tematu już pisałem:
i do tego "zacnego towarzystwa " paralotniarzy ???? dodam sturnusa.Cytat:
Zastanawiam się dlaczego paralotniarze (QSQS+freebies) piszący na tym forum ,są tak złośliwi i aroganccy , przecież to wcale nie służy dobrze "Waszej sprawie"...
pytanie do jacob.p.pantz
Powiedz mi proszę czy wedle Twej wiedzy przedstawione wyjaśnienie jest prawidłowe:
Trzeba zacząć od określenia co to jest paralotnia. Jest to statek powietrzny-urządzenie sportowe mogące swobodnie unosić się w powietrzu. Jeśli paralotnia jest wyposażona w silnik to nazywa się to paralotnią z napędem, motoparalotnią lub paraplanem.
Paralotnie wyposażone w silnik nie mogą poruszać się nad terenem parku narodowego bez spełnienia określonych wymagań. Pomijamy je w naszych rozważaniach.
O możliwości latania paralotnią nad terenami Parku Narodowego mówią trzy przepisy.
Pierwszy to art 124 Prawa Lotniczego gdzie napisano "Zabrania się wykonywania lotów statkami powietrznymi z napędem nad obszarami parków narodowych i rezerwatów przyrody poniżej wysokości względnych podanych przez instytucje zapewniające służby ruchu lotniczego w trybie art. 122." Z prostego wnioskowania, z tego przepisu wynika, że nie zabrania się lotów statkami powietrznymi bez napędu nad obszarami PN.
Dwa. Istnieją ograniczenia lotów nad PN wynikające z rozporządzenia - Zakazy lub ograniczenia lotów na czas dłuższy niż 3 miesiące. Objęty nim jest też Bieszczadzki Park Narodowy
10
EPR10 BIESZCZADZKI PARK NARODOWY
Linia łącząca następujące punkty:
1000 m AGL
GND
Ograniczenie wykonywania lotów statków powietrznych z napędem.
1) 49°10'13''N
22°42'41''E
2) 49°08'49''N
22°41'23''E
3) 49°14'10''N
22°29'05''E
4) 49°12'07''N
22°26'44''E
5) 49°06'18''N
22°26'37''E
dalej wzdłuż granicy i państwa do punktu:
1) 49°10'13''N
22°42'41''E
Jak widać nie można tam latać poniżej 1000 m, ale dotyczy to tylko statków z napędem. Nie dotyczy to ograniczenie paralotni.
Trzecie- najważniejsze. W rozporządzeniu MI z dnia 25 kwietnia 2005 r. w sprawie wyłączenia zastosowania niektórych przepisów ustawy - Prawo lotnicze do niektórych rodzajów statków powietrznych w paragrafie 1 punkt 6 jest jednoznaczny przepis -" Wyłącza się z zastosowania przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 9 października 2003 r. w sprawie zakazów lub ograniczeń lotów na czas dłuższy niż 3 miesiące (Dz. U. Nr 183, poz. 1793) w zakresie:
1) ograniczenia wykonywania lotów nad parkami narodowymi i rezerwatami przyrody - lotnie i paralotnie bez napędu, z zastrzeżeniem przepisów załączników nr 1 i 2 do rozporządzenia;
2) obowiązków związanych z wykonywaniem lotów w strefie nadgranicznej - statki powietrzne, o których mowa w ust. 1 pkt .1.
Te 3 punkty wymienione powyżej załatwiają całą sprawę. Żaden inny przepis nie zakazuje latania nad PN.
Skoro coś nie jest zakazane przez ustawę, to jest dozwolone. Jest to jedna z podstawowych zasad prawa. Dyrektor PN jest urzędnikiem państwowym i nie wolno mu wydawać poleceń niezgodnych z ustawą i innymi przepisami. Może mieć z tego tytułu problemy. Tak samo regulamin PN nie może wykraczać poza ograniczenia objęte ustawą. Jeśli wykracza np. zakazując przelotu paralotnią, to jest to z mocy prawa nieważne.
Gadał dziad do obrazu...
to tak troche z nudów :)
Browar! zdrowia życzę !
już się steskniłem
fajnie że jesteś :razz:
Dziękuję,wzajemnie.
Ależ oczywiście że latają. Od 1 kwietnia do ostatniego dnia września juz trzeci rok z rzędu odbywają się ogólnopolskie zawody paralotniowe. Nad parkiem w każdą ładną pogodę lata kilkanaście paralotni. Wszystko zgodnie z prawem i za przyzwoleniem lokalnych władz. Jak by nie było wolno to miejsca w sądzie by zabrakło. Wyglada na to że paralotniarze majś swoje prawo a BPN swoje.
Wtrakcie trwania ogólnopolskiej imprezy robionej w przekonaniu "Legalnie"
Pan Dyrektor BPN wypowiada takie słowa " Paralotniarze szybujący nad połoninami łamią prawo, dlatego muszą liczyć się z sankcjami karnymi - mówi Tomasz Winnicki, dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego."
to cytat z Nowin.
Dla niektórych może to bicie piany ,ale ja rozumiem w tym momencie paralotniarzy i jestem zdania że sprawę trzeba wyjaśnić dokładnie.
pozdrawiam.
http://lotniczapolska.pl/Bieszczadzk...iowy-2008,1779
OK - tylko spokoynie - raz jeszcze narysuję:
Jest sobie w prawie lotniczym art. 124.
Zabrania lotów z silnikami nad PNami poniżej etc.
Skoro zabrania z motorkiem, to _wg samej ustawy prawo lotnicze_ - bez można.
Ale ustawa w art. 119 ust. 3 upoważnia też ministra właściwego ds. transportu
do wprowadzenia dalszych zakazów lub ograniczeń ruchu lotniczego
m.in. ze względu na ochronę środowiska.
I ów minister - akurat w danym momencie - infrastruktury,
tego swego uprawnienia ochotnie - jak szaleć to szaleć - używa,
wydając rozp. z 9.10.2003 w spr. zakazów lub ograniczeń...
- z ogólnymi zakazami/ograniczeniami dla wszelkiej maści latadeł.
Jednocześnie art 33 ust. 2 prawa lotniczego upoważnia tegoż ministra
do wyłączenia zastosowania niektórych przepisów onej ustawy prawo lotnicze,
jak też aktów doń wykonawczych, do niektórych kategoryj latadeł,
wymagając jednocześnie, by doprecyzował wówczas warunki i wymagania ich używania
No to i z tej możności ówże, za przeproszeniem, organ takoż se korzysta,
co ma nie korzystać, kiej jemu wolno - płodzi mianowicie rozp. z 25.04.2005,
którym to wyłącza m.in. wobec bezsilnikowych lotni/para
ogólnolatadłowy zakaz z tamtego rozp.,
a - spełniając grzecznie wymagania uszczegółowienia - załącza też załączniki, gdzie jednym z warunków używania lotni i para- w okolicach PNu,
jest zgoda zarządcy tegoż.
Skoro zaś zarządca (derechtor) BdPNa w regulaminie pisze, że nie wolno,
to oznacza to napisanie, iż tem samem wszem i wobec oświadcza,
iże takowej zgody nie wyraża.
I fakt zorganizowania w okolicy ogólnopolskiej imprezy tego stanu nie zmienia,
boć organizowanie imprez (no, może np. z wyjątkiem wycieczki z kilofami pod Sejm)
nie jest niestety w polskim porządku prawnym żródłem norm obowiązujących
Tedy jak PN mówi 'nie wolno' - to ma słuszność.
CBdU
Czy jeszcze coś dla kogoś zbyt trudne, zbyt wysoko ulotne?
Bo jeśli tak, to obawiam się wyłącznie - że się tak wyrażę -
z przyczyn stricte podmiotowych, na które trudno mi (a może i komukolwiek)
cokolwiek poradzić, poza ewentualnym wyrażeniem współczuca.
Serdeczności,
Kuba
OK! jestem bardzo spokojny tylko:
1. Regulamin zabrania latania nad parkiem wogle tzn nawet ponad 1000 m?
2.Przypadkiem nie dotyczy startu i ladowań z tereniu parku?
3.Z pokładu paralotni na wysokosci 1000 m cięzko jest dojzec tablice z regulaminem jesli takowego zapisu niema w strefach pdanych na mapie lotniczej -podstawowym elementem planowania lotu. skad pilot ma wiedzieć o tym jesli Pan dyrektor nie dysponuje radiem lotniczym itd.
4.W regulaminie obecnie jest zakaz wykonywania lotów nad parkiem, ale czy to jest to samo co zakaz przelatywania nad parkiem np ponad 1000 m ??
bo jesli tak to bardzo przepraszam .
ps.nad parkiem przebiega korytarz powietrzny samolotów pasażerskich ,co dzień lata ok 5 samolotów. -może ich także pogonic
regulamin mowi jasno - zakaz latania na BPN
ad 1.
- post #52; 2 ostatnie akapity;
- post #48; 2 ostatnie akapity;
ad. 2.
- post #46; cyt. pkt 5.7 zał. 1 oraz pkt 5.8 zał. 2
ad. 3
- pilot ma znać (i pono zna - jak twierdziłeś) w stosownym do lotni zakresie
ustawę prawo lotnicze i akty wykonawcze;
stąd m.in. wie, że do latania niżej niż 1000m wys. względnej potrzebuje zgody PNu,
zatem o ewentualną zgodę taką winien się skrupulatnie dowiedzieć
- jeśli zaś tego nie robi, a lata - łamie prawo w sposób zamierzony (tzw. zamiar ewentualny)
ad. 4.
- jak ad. 1
ad. ps.
- jak ad. 1
(no chyba, że samoloty pasażerskie latają niżej niż 1km na połoninami,
albo też - z innej mańki - jeśli jako samolotów pasażerskich używa się ostatnio lotni...)
QSQSie daruj proszę, że zapytam szczerze:
czy tylko udajesz, hm, niekumatość z premedytacją,
czy nie musisz?
Tak czy inaczej, wespół z kategorycznością Twoich wcześniejszych wypowiedzi ówdzie,
skłania to do smutnej refleksji, że nie warto do Ciebie pisać,
bo i tak nie rozumiesz lub w ogóle (czy - jak wolisz - 'wogle') nie czytasz.
Serdeczności,
Kuba