cóż, mieszamy dwie ustawy... jedna, która mówi, że z zakazu zwolnione sa paralotnie (Rozp. Min. Infrastruktury z 9 października 2003 r.) i druga która mówi że zarządzający ma prawo udzielic zgody! NIE ZAKAZYWAĆ! Gdyby był prawny zakaz, nie musiała by czynić tego Dyrekcja! (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 25 kwietnia 2005 r.) Udzielić zgody na START - LĄDOWANIE. Więc logiczne że i lotu! I tego tyczy się ten przepis! Że gdyby Dyrektor BdPN był spoko ziom dla paralotniarzy lub sam nim był, to ma furtkę by można udzielić zgody na np. startowanie z połoniny wetlińskiej. Gdyby nie ten przepis nie mógłby tego uczynić.
A przelot to juz inna sprawa.

Jakoś dziwnym trafem nikt nie odniósł sie do mojej uwagi, że z latania nad połonimnami mogło by byc wiecej pożytku przy współpracy obu stron. Gdyby to ode mnie zależało, to niech latają i wypatruja tych co naprawdę szkodzą Bieszczadom. Przybyło by trochę Strażników w parku. I TO ZA DARMO! I tego paradoksu nikt mi nie potrafi wytłumaczyć! I mawet nie próbuje. I naprawdę zaczynam odbierać to forum jak Towarzystwo Wzajemnej Adoracji...

pozdrawiam