-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
zawsze cos sie konczy a cos pozostaje... mamy szczescie ze jestesmy jeszcze pokoleniem ktore z moze wystawic glowe z namiotu i cieszyc oko ogromem polonin, zobaczyc krowe i konia nie tylko w zoo i w agroturystyce za pieniadze i poznac co znaczy goscinnosc za ktora nie stoi cennik.. mamy kupe szczescia..
Masz rację! Mamy szczęście. Wystarczy pojechać na naszą "wschodnią ścianę" i tam czerpać z wielkich pokładów życzliwości, gościnności, dobroci spotkanych po drodze ludzi. Oby tak było jeszcze wiele, wiele lat. Ukłony wszystkim z Podlasia, wschodniej Lubelszczyzny i Podkarpacia :smile:
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
A ja ze swojej strony chce jeszce raz podziekowac Rafalowi z Bazy Ludzi z Mgly za kawe jaka poratowal mnie w 2 dzien swiat. Sklepy pozamykane,rano chce isc wgory kawy brak-chcialem ja od niego kupic Rafal krotko nie - masz tyle ile potrzeba powodzenia na gorze
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Wracając do tematu dzikości Bieszczadów:
Znalezione na bieszczady.net.pl
Szkodliwa ferma ? 06-01-2009 08:19
Ferma danieli powstaje w parku krajobrazowym w Smolniku w Bieszczadach. Jak twierdzą przyrodnicy i miłośnicy gór zniszczony został obszar chronionego krajobrazu w otoczeniu jedynej w Bieszczadach bojkowskiej cerkwi - jednej z największych atrakcji regionu. W Smolniku zbudowano ciągnące się całymi kilometrami ogrodzenie z metalowej siarki chronione dodatkowo "elektrycznym pastuchem". Krajobraz został zeszpecony, bo prawo nie chroni cennych przyrodniczo i historycznie miejsc. Straty poniosło też środowisko naturalne, przecięty został ważny korytarz ekologiczny uważa Wojciech Śmietana z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk. Tymczasem jak powiedział nam wójt gminy Lutowiska - samorząd nie mógł nic w tej sprawie zrobić bo inwestycja jest zgodna z prawem.
ŹRÓDŁO: Radio Rzeszów
Rozbawiają mnie tłumaczenia ,że samorząd nic nie mógł zrobić. Zgodnie z prawem każdą inwestycję ,która oddziaływuje na środowisko można zablokować tyle tylko ,że trzeba chcieć. Każda z bieszczadzkich gmin ma w strategii ochronę obszarów cennych przyrodniczo( co jest jednoznaczne z ochroną cennego przyrodniczo krajobrazu) ale jak w jakiś teren wchodzi np. Natura 2000 to gminy protestują bo podobno nie można będzie tam inwestować. Ciekawostką jest ,że są to tereny łowieckie z dala od wszelkiej infrastruktury jak np "Moczary" , które są proponowane do Natury 2000.
Załącznik nr 1
do Uchwały Rady Gminy w Czarnej
Nr XV/154/2008
z dnia 14 listopada 2008r.
Uzasadnienie do opinii Rady Gminy w Czarnej w sprawie wyznaczenia dodatkowego obszaru Natura 2000 na terenie gminy.
Projektowane wyznaczenie dodatkowego obszaru specjalnej ochrony ptaków NATURA 2000 oraz obszarów strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (oficjalnie zgłoszone przez Rząd RP do Komisji Europejskiej) pn. Moczary zakłada objęcie części powierzchni naszej gminy. Wynika to m.in. z art. 25 projektowanej ustawy o ochronie przyrody, zakładającego ochronę określonych typów siedlisk i gatunków, z tego wilka, niedźwiedzia, rysia, itd. poprzez wprowadzenie dużych obszarów ochronnych.
Bieszczady, ze względu na swe unikatowe w skali europejskiej walory przyrodnicze, to wysokiej klasy tereny turystyczne. W swojej strategii gmina przyjęła rozwój turystyki jako czynnik decydujący o jej pomyślności, dlatego wszelkie próby ograniczenia działalności w tej branży nie mogą zostać zaakceptowane.
Niepokojący jest fakt, że projektodawca zmian de facto lekceważy głos samorządów, nie uzależniając decyzji o wprowadzeniu zmian w Sieci NATURA 2000 od ich opinii, a przecież to samorząd jest gospodarzem terenu gminy a zarazem rzecznikiem interesów jej mieszkańców i dlatego powinien mieć możliwość współdecydowania o ich przyszłości.
Wprowadzenie dodatkowych obszarów zniechęci do aktywności na tym terenie potencjalnych inwestorów, ponieważ wydłuży i skomplikuje i tak już czasochłonne procedury inwestowania. Bieszczadzkie gminy od lat są zaliczane do rejonu zagrożonego strukturalnym bezrobociem. Utrata każdego miejsca pracy powoduje pogłębienie problemów społecznych w skali niespotykanej w innych regionach kraju, ponieważ trudne górskie warunki wymagają ponoszenia większych kosztów dla utrzymania choćby minimalnego poziomu egzystencji. Poszerzenie obszaru o nowe atrakcyjne pod względem gospodarczym tereny, przyczyni się do wzrostu bezrobocia i dalszej pauperyzacji miejscowej ludności, gdyż niemal cała sfera produkcyjna gminy związana jest z przetwórstwem drzewa i gospodarką leśną.
Zważywszy na fakt, że zdecydowana większość obszaru gminy jest już objęta różnymi skutecznymi formami ochrony przyrody oraz na to, iż koszty społeczne poszerzenia obszaru Sieci będą niewspółmiernie wyższe niż ewentualne korzyści, opinia Rady Gminy w Czarnej o zwiększeniu na naszym terenie obszaru Sieci NATURA 2000 pozostaje w tej kwestii jednoznacznie negatywna.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
sorry to nie powod zeby Natury 2000 nie wprowadzac.Jesli ktos nie moze znalezc sobie pracy na miejscu niech robi to co ja - jedzie w delegacje, zarobione pieniadze niech wydaje inwestuje w bieszczady.Na dzien dzisiejszy glownymi inwestorami sa ludzie spoza gor np z Warszawy stawiajacy swoje domy gdzie popadnie oszpecajac te gory naprawde mocno.Dodatkowo zeby bylo weselej wiekszosc z nich stawia wszedzie tabliczki TEREN PRYWATNY itp.Oczywiscie ze takie i inne inwestycje musza byc monitorowane i sprawdzane.Glupie mopim zdaniem oswiadczenia Gminy swiadcza o tym ze wola zarobic kase na sprzedazy ziemi zamiast starac sie o rozwiniecie szeroko pojetej turystyki,ew pozyskanie funduszy unijnych.Zabrak;lo prostej kalkulacji-turysta przyjezdza widzi ploty -ucieka- widzi zadbane szlaki i dobra \zroznicowana\ baze noclegowa-zostaje. podatki z dzialalnosci rolnej a pod taka podlega chodowla wszystkich zwierzat rownaja sie ok40-50zl hektar podatku rocznie
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Kiedyś na jakieś konferencji w podobnym tonie wypowiadały się panie z gminy Czarna. Oni chcą żyć z turystyki, oni są przeciwni ochronie. Tylko małe ale. Słuchając tych pań nie byłam w stanie zrozumieć o czym mówią. W jaki sposób chcą ściągnąć turystów, jakie walory turystyczne ma ich gmina, na czym ma polegać ich strategia rozwoju turystyki. Mówienie o przyrodzie, której zresztą nie chcą chronić i czystym powietrzu nie spowoduje, że turyści będą przyjeźdźać do gminy. Czarna to miejscowość na mapie którą mija się. Gdyby nie dawna cerkiew to wątpię aby turyści tam zatrzymywali się chociaż na chwilę.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Gdyby nie dawna cerkiew
i... galeria.;)
Od lat myślę dlaczego tak jest i może coś wymysliłem!
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Franczak
i... galeria.;)
Od lat myślę dlaczego tak jest i może coś wymysliłem!
Z tą galerią to prawda najprawdziwsza;)Szczególnie wtedy, gdy przed Barakiem siedzi sobie pani i maluje filiżanki.
Jeszcze gdybyś potrafił przetłumaczyć z czarnoturystycznego jezyka na nasz co też te panie z gminy mówiły na konferencji. Obok mnie siedziała Ogrodniczka, pytałam się jej ale ona też rozumiała słowa ale miała problemy z ogarnięciem wypowiedzi. Ot dwie baby bieszczadzkie.:lol:
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Jestem-uwierz mi- ostatnią osobą ,która mogłaby to przetłumaczyć.
Znalazłem to:
Przedstawiciele władz lokalnych
dysponują coraz większymi
możliwościami w podejmowaniu decyzji w zakresie ochrony
przyrody, uczestniczą w procesie tworzenia lokalnych planów
zagospodarowania przestrzennego, opiniują i tworzą formy
ochrony przyrody, ale często brak im specjalistycznej wiedzy.
Więcej tu: http://pracownia.org.pl/pliki/raport...styki_2006.pdf
Oprócz wiedzy specjalistycznej brak im(władzom) szerszego niż 4 lata (od wyborów do wyborów) spojrzenia ,nie czytają opracowań ,które są dostępne za darmo i nie są to opracowania jednostronne ale obiektywne. Wreszcie na przykładach można się uczyć ,jesli nie Polskich to zagranicznych, wyjdzie co się lepiej opłaca czy prymitywny wyręb lasu czy jego ochrona,wyjdzie co generuje większe dochody. Kiedyś na tym forum pisałem ,że 70% dochodów z turystyki pochodzi z turystyki kulturalnej . Przez wiele lat przy wjeździe do Czarnej nawet nie postawiono żadnej tablicy informującej ,że jest cerkiew z zachowanym ikonostasem a byłoby to z pewnością magnesem dla indywidualnego turysty. Inna sprawa ,że czy chcemy czy nie musimy odnosic się do byłych mieszkańców tych ziem i to też jest potencjał ,który może pozostawic Bieszczady takimi jakie jeszcze przyciągają turystów.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Dodałbym jeszcze jedną atrakcję ... bankomat. Nie trzeba już pędzić do Leska. Ale czy tylko te atrakcje mają przyciągać turystów do siedziby gminy Czarna?
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Pyra.57
Ale czy tylko te atrakcje mają przyciągać turystów do siedziby gminy Czarna?
Jasne ,że nie ale pokazowy wyręb lasu ma swoje ograniczenia. Atrakcji jest wiele ale wątek jest o dziczy i niech taki pozostanie;-)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
...ee..tam.. Solina i okolice to już nie Bieszczady... ;) niech jeszcze na całej długości Sanu zrobią plaże, keje, domki dla lalek, przecież do tej pory nie było...
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Pozytywne jest to ,że zalew będzie czysty.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Carrmelita
Myślę, że do tego nie dojdzie, bo warunki w Bieszczadach są specyficzne i to co w nich przyciąga ( co można zaoferować turystom ), to właśnie historia i kultura tych ziem, dzikość przyrody, spokój, czystość powietrza i wody. Przerobienie Cisnej czy Wetliny w zatłoczone kurorty odstraszy dotychczasowych i zainteresowanych górami turystów. Zatrzymajmy dzikie tłumy w Polańczyku i pozwólmy w Bieszczady dotrzeć prawdziwym miłośnikom wędrówek, koni i rowerów, którym do szczęścia potrzeba ciszy, ucieczki od spalin, jazgotu silników. Zobaczcie co się dzieje w Kampinosie, w Beskidzie Niskim !!! Quady i terenówki masakrują szlaki, straszą rowerzystów, pieszych i zwierzynę ! Koszmar :cry:. Jeśli gmina Cisna chce przyciągnąć turystów to niech zadba o różnorodność usług noclegowych i kulinarnych( dla studentów i dla zamożnej klienteli ) i zatroszczy się o lepszy transport na obwodnicach, lepsze warunki higieniczne w barach i wyciągi narciarskie. To nieprawda, że turystyka plecakowa jest w odwrocie ( jest na nią zapotrzebowanie nawet wśród starszej, bogatszej klienteli, która zrozumiała na czym polega wolność i troska o środowisko ) ale będzie, gdy dotychczasowe schroniska zmurszeją i zawalą się. Niech ścieżki dydaktyczne poza Parkiem Narodowym będą lepiej oznakowane i nie niszczone przez zwózkę drewna. Czekamy na nowe, zadaszone wiaty na szlakach. Przydałoby się może kilka nowych schronisk górskich o lepszym standardzie. Co by tu jeszcze ...? Niech ktoś wreszcie zacznie wypiekać razowy i wieloziarnisty chleb w bieszczadzkich piekarniach, bo te buły pszenne już mi uszami wychodzą :wink: i tylko zamulają.
Jak czytam taki tekst to zaczynam rozumiec dlaczego chłopy umierają wcześniej. Dzięki takim jak Ty Carrmelita można posuwać sprawy do przodu. W tej chwili gadamy na temat wyciągu na Jasło. Jerżeli masz ochotę napisać, zrób to jak najszybciej bo koguty zaczynają skakać sobie do dziobów.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Bieszczady nie są dzikie od dawna. Przypuszczam, że większość z owych "prawdziwych bieszczadników" nigdy nie widziała prawdziwie dzikiego terenu, takiego jak choćby ogromne połacie Syberii. Bieszczady dzisiaj to góry poprzecinane wzdłuż i wszerz cywilizacją, zaś dorabianie sobie romantycznej ideologii jest jak najbardziej ok - póki ma to sens tylko dla samego siebie.
Gdy czytam ludzi takich jak vm2301, ogarnia mnie coś na kształt smutku. Drogi panie, to wilki, nie człowiek, są w dzisiejszych czasach intruzem. Wszystko w naturze ma swoje miejsce i silniejszy dominuje nad słabszym. Zaś co do owego korzystania z przyrody - każdy ma takie samo prawo i nie widzę nic zdrożnego w tym, że z przestrzeni bieszczadzkich korzystają turyści. Tacy jak pan. Bo taki z pana bieszczadnik jak nie przymierzając... nie istotne ;) W każdym bądź razie jeśli dzisiejsza dzikość Bieszczad to mają być żuliki zwane zakapiorami i bieda, to gratuluję, utrzymajcie dla swego egoizmu taką właśnie dzikość ale nie angażujcie w te swoje plany innych.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
nieprawdziwy bieszczadnik
Bieszczady nie są dzikie od dawna. Przypuszczam, że większość z owych "prawdziwych bieszczadników" nigdy nie widziała prawdziwie dzikiego terenu, takiego jak choćby ogromne połacie Syberii. Bieszczady dzisiaj to góry poprzecinane wzdłuż i wszerz cywilizacją, zaś dorabianie sobie romantycznej ideologii jest jak najbardziej ok - póki ma to sens tylko dla samego siebie.
A mnie osobiście nie pociągają góry całkiem dzikie, takie jak na Syberii, ale takie jak to pięknie napisał mój kolega "w jakich kosi się siano". Gdzie w ciągu kilkuset lat wykorzystywania gór w ekstensywny sposób gospodarczy - wypas owiec, koszenie łąk, budowa drewnianych szałasów człowiek żył przez wieki w harmonii z przyrodą.
Takie góry ciągle jeszcze spotykam za wschodnią granicą i dlatego tak bardzo lubię tam wyjeżdżać.
Niestety i tam tego typu gospodarka odchodzi w przeszłość.
Bieszczady i inne polskie góry już dawno nie są takie. Przyczyn jest wiele - począwszy od wysiedleń w latach 40, celowe niszczenie cerkwi i domów, aż po współczesną cywilizację, która nie zna ograniczeń i hamulców.
Też uważam ze "zakapiorzy" to produkt komercyjny.
Nie wiem natomiast coś się czepił akurat vm2301.
On przecież w żadnym miejscu nie napisał, że pociąga go komercja. Czytając od dawna Jego wypowiedzi widzę, że ma spojrzenie na góry podobne do mojego chciałby je mieć tylko "dla siebie".
Z oczywistych przyczyn wiemy że to niemożliwe.
Ale chcemy aby jeszcze przez chwilę odwrócić nieuchronny bieg czasu i aby jeszcze na chwilę Bieszczady (i inne góry) pozostały dla nas trochę bardziej dzikie niż będą za rok czy dwa, kiedy spece od turystyki i promocji wyliczą ich "recepcyjność", "chłonność" czy inne parametry.
Mi prawdę mówiąc na te określenia chce się wymiotować.
Ale ja nie jestem specjalistą od turystyki lub od promocji.
A co do okreslnia "bieszczadnik" - nadaje je automat (program obsługujacy forum) po przekroczeniu ilosci 20 postów na forum, wiec nie wiem o co się tak ciskasz.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
nieprawdziwy bieszczadnik
... Bo taki z pana bieszczadnik jak nie przymierzając... nie istotne ;) ....
Napiszesz jeszcze 18 podobnych postów... i powitam Cię w klubie
Bieszczadnik :lol:
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
A mnie osobiście nie pociągają góry całkiem dzikie, takie jak na Syberii, ale takie jak to pięknie napisał mój kolega "w jakich kosi się siano". Gdzie w ciągu kilkuset lat wykorzystywania gór w ekstensywny sposób gospodarczy - wypas owiec, koszenie łąk, budowa drewnianych szałasów człowiek żył przez wieki w harmonii z przyrodą.
mnie tez, mnie tez!!!! :D
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
kiedy spece od turystyki i promocji wyliczą ich "recepcyjność", "chłonność" czy inne parametry.
Mi prawdę mówiąc na te określenia chce się wymiotować.
[/LEFT]
mi tez, mi tez!!
Cytat:
Zamieszczone przez
nieprawdziwy bieszczadnik
Bo taki z pana bieszczadnik jak nie przymierzając... nie istotne ;)
nie rozumiem co on zlego zrobil?? czym podpadl??
Cytat:
Zamieszczone przez
nieprawdziwy bieszczadnik
Drogi panie, to wilki, nie człowiek, są w dzisiejszych czasach intruzem. Wszystko w naturze ma swoje miejsce i silniejszy dominuje nad słabszym. .
znaczyc co?? trzeba wybic wilki zeby nie przeszkadzaly?? ;)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Buba
Nie, o wilki należy dbać. Tak jak dba się o gości. Nie zaś rozwodzić się nad tym jak to niedobrze, że ludzie w Bieszczady jeżdżą. Czym podpadł? Niczym. Po prostu wyraziłem swoją opinię. Mam chyba prawo.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
pewnie wiele razy już to tutaj padło: dla każdego dzikość tych gór to coś innego. Tak jest i tak będzie. Jeden włażąc w bieszczadzkie krzaczory (które pewnie urosły całkiem niedawno...;)) czuje się jak zdobywca tundry i tajgi razem wziętych i wścieka się ja widzi, że ktoś inny też po krzaczorach łazi i mu dzikość psuje...;) inny zobaczy dzikość w kamieniach na dnie potoku a jeszcze inny w zakapiorze...
dla mnie dzikość (a właściwie nie dzikość tylko jakaś taka wolność bezkresna przestrzeni i umysłu) wiąże nierozerwalnie góry i ludzi tam żyjących (nie pomieszkujących ale ŻYJĄCYCH) - takich normalnych, zwykłych ludzi, wydeptujących ściezki wtedy kiedy turyści siedzą w mieście nad mapami i planują następny wypad w dzikie góry...
Jeśli widzę, że do przydrożnej kapliczki podjeżdża autko a z autka wysiada starsza pani z naręczem kwiatów a za nią młoda dziewczyna (wnuczka pewnie), która trochę znudzona i zniecierpliwiona ale jednak babcię przywiozła i pomaga jej tą kapliczką sprzątnąć to wierzę w to mocno, że ta dziewczyna przyjedzie tam też kiedy tej babci już nie będzie...
dla mnie to jest dzikość...
a jeśli nadejdą czasy, że kapliczki będą odwiedzać już tylko turyści a do sprzątania powołane zostaną specjalne komitety to dla mnie będzie to ...skansen, niezależnie jak wysokie i dzikie krzaczory w nim porosną...
pozdrawiam wszystkich
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
takich normalnych, zwykłych ludzi, wydeptujących ściezki wtedy kiedy turyści siedzą w mieście nad mapami i planują następny wypad w dzikie góry...
tubylcy nie chodzą po górach... z resztą się zgadzam
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Jeśli widzę, że do przydrożnej kapliczki podjeżdża autko a z autka wysiada starsza pani z naręczem kwiatów a za nią młoda dziewczyna (wnuczka pewnie), która trochę znudzona i zniecierpliwiona ale jednak babcię przywiozła i pomaga jej tą kapliczką sprzątnąć to wierzę w to mocno, że ta dziewczyna przyjedzie tam też kiedy tej babci już nie będzie...
dla mnie to jest dzikość...
a jeśli nadejdą czasy, że kapliczki będą odwiedzać już tylko turyści a do sprzątania powołane zostaną specjalne komitety to dla mnie będzie to ...skansen, niezależnie jak wysokie i dzikie krzaczory w nim porosną...
pozdrawiam wszystkich
jak fajnie to napisalas :)
tylko dla mnie to nie koniecznie dzikosc... dla mnie to klimat :) chyba wazniejsza rzecz od dzikosci...
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
tubylcy nie chodzą po górach... z resztą się zgadzam
...chyba że są Hucułami i między domem a sąsiednią wioską wyrosła im skądś nagle góra :mrgreen:
Ale to prawda, znam z autopsji. Na mnie do dziś w wiosce patrzą dziwnie - nikt normalny, kto się tu wychował, po górach bez celu nie łazi. A ja borówki tylko do gęby, grzyby nie na sprzedaż...
Jakieś to takie wyszło, co poradzić ;)
Pozdrawia z głębi wpół czwartej zmiany, od ciem ciemnej!
k.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
@ Drogi Nieprawdziwy Bieszczadniku,
1. Czy człowiek wchodzący z inwestycjami w kolejne połacie lasu, wycinając go przegania z niego intruzów?
Ja rozumiem oczywiście, że w dzisiejszych czasach to homo sapiens jest na najwyższym poziomie rozwoju, odwiecznym prawem natury zwycięża ten najsilniejszy, ale gdy już pozostanie sam, gdy już pokona tę resztę, sam zdechnie. Więc warto chronić to co jeszcze mamy. Oczywiście ochrona uwzględnia różne uwarunkowania.
2. Nigdzie nie napisałem, że odmawiam ludziom prawa do odwiedzania gór i obcowania z przyrodą - czytasz nieuważnie.
Napisałem, zresztą nie raz, że po prostu nie lubię tłumów. W związku z tym jestem przeciwny wszelkim inwestycjom poza pewnymi miejscami, które uważam za "stracone".
Egoizm, naiwność...etc? No i co, po prostu wolę po lesie spacerować w ciszy. Czy jest coś w tym złego? Czy będę "bieszczadnikiem" pełną gębą, gdy w rozwrzeszczanej grupie, z flaszka w ręku będę maszerował do CH.Puchatka na piwko?
Ty pewnie z turystów w Bieszczadach żyjesz, rozumiem, że Tobie zależy na czymś zupełnie innym...i takie Twoje prawo.
Nie jesteś mieszkańcem Bieszczadów jak nie przymierzając....nie istotne;) tylko dlatego, że masz inne przekonanie i wyobrażenie tego miejsca.
Nie wiem czemu jesteś chyba jedyną osobą, która czytając dzikie Bieszczady nie rozumie, że myślimy o nich "dzikie" - to chyba oczywiste.
Natomiast skąd wytrzasnąłeś przekonanie, że o dzikości stanowią zakapiory?
Czy ja gdzieś tak napisałem? Ja nawet w wątku o zakapiorach nie brałem udziału...
Chętnie podyskutuje drogi NB, ale odnoś się do moich słów.
Pozdrawiam:)
PS Aha i nie pretenduję do żadnych tytułów Bieszczadnika, czy kogoś tam...ja po protu Bieszczady i okolice bardzo lubię odwiedzać:)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Skoro mówimy o turystyce to rozumiem nastawienie Wojtka. Jego cechuje bardzo niski próg recepcyjności czyli jest wrażliwy na "ilość innych ludzi otaczających go na szlaku".
Skoro mowa o turystyce,a ja wyciągnęłam podręcznik to warto wiedzieć, co najbardziej przyczynia się do degradacji środowiska naturalnego:
- przemysł 40 %
- budownictwo 20%
- komunikacja 15%
-rolnictwo 15%
- gospodarka turystyczna 5-7 %.
Największ szkody spowodowane przez turytykę:
- zabór ziemi i wody,
- ubożenie krajobrazu
- zanieczyszczenie powietrza,
- zanieczyszczenie wód,
- degradacja gleb,
- niszczenie roślinności,
- szkody w świecie zwierząt.
Jeżeli chodzi o zabór ziemi to wg. Kaspara i Jędrzeczyk wynosi on na 1 miejsce noclegowe
- hotel 30 m2 ,
- kemping 50 m2.,
- domek letniskowy 200m2,
- ośrodek turystyczny 100 m2,
- schronisko 50 m2.
Woda
Gospodarka turystyczna potrzebuje tyle samo wody co przemysł. Średnio wg badań Schmollgrubera, Zielińskiej wynosi na jedno miejsce noclegowe 350-1200 litrów.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Ło Jezu,
Co mnie cechuje???:shock:
Człek się co rusz czegoś o sobie dowiaduje, dzięki za profil psychologiczny;)
A tak poważnie.
Co to za podręcznik?
W którym roku napisany?
Tezy poparte pewnie jakimiś badaniami, ale gdzie je przeprowadzono?
Pozdrawiam:)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
Ło Jezu,
Co mnie cechuje???:shock:
Człek się co rusz czegoś o sobie dowiaduje, dzięki za profil psychologiczny;)
A tak poważnie.
Co to za podręcznik?
W którym roku napisany?
Tezy poparte pewnie jakimiś badaniami, ale gdzie je przeprowadzono?
Pozdrawiam:)
"Ekoturystyka" Dominika Zaręba Wydawnictwo Naukowe PWN 2008
Badania przeprowadzono w Polsce, nie chce mi się szperać w poszukiwaniu danych dotyczących sylwetek naukowców.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
...aj Nieprawdziwy... wilków coraz więcej ? Biorąc pod uwagę fakt że ICH TERENU coraz mniej, bo co rusz "inwestycja" jest to raczej oczywiste...znika otoczenie to i się pokazują.. jak rozkopiesz glebę i wybierzesz wszystkie martwe częsci, to też nagle zrobi Ci się więcej robaków... tyle że w miarę posuwania się "ludzkości" Wilki nie zaadoptują sięi nie będą współżyły między ludźmi... (chociaż kto wie, nie zdziwie się jak któregoś chwyci "kult zakapiora" i będzie siedział pod sklepem w kapeluszu i z butelką wina, bo ponoć na parcha pomaga, a tak to by go naturalna selekcja załatwiła...) ...pozostało nam i przyszłym pokoleniom chronić to co najcenniejsze...
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
tubylcy nie chodzą po górach... z resztą się zgadzam
tak, tak, wiem, że góral spod samiuśkich Tater na Giewont nie lizie a góral niskopienny spod samiuśkich połonin też ino na nie spozira casem...;)
o wszystkie ściezki mi chodziło - te dosłowne i te w przenośni:lol:
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
jak fajnie to napisalas :)
tylko dla mnie to nie koniecznie dzikosc... dla mnie to klimat :) chyba wazniejsza rzecz od dzikosci...
ja nie przepadam za określeniem klimat...klimatyczne...klimat to dla mnie może mieć uliczka w Paryżu...ale nie babcia przy kapliczce:mrgreen:
za słówkiem dzikość też zresztą nie przepadam..
dzikość to dla mnie wspólcześnie po prostu naturalna zwyczajność i prostota bez żadnych ozdóbek i pierdułek...ot co :grin: a wszelkie doklejanie dzikiej kity do wszystkiego co się da uważam za cepelię i skansen...
Pozdrawiam Bubo serdecznie :-)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
dzikość to dla mnie wspólcześnie po prostu naturalna zwyczajność i prostota bez żadnych ozdóbek i pierdułek...ot co :grin: a wszelkie doklejanie dzikiej kity do wszystkiego co się da uważam za cepelię i skansen...
jak zwal to zwal.. rozne sa sympatie i antypatie do slow.. grunt ze wiadomo o co chodzi :)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
tubylcy nie chodzą po górach... z resztą się zgadzam
im dłużej chodzę po górach tym bardziej nie zgadzam się z tą bzdurą.
Poznałem tubylców patrzących się na przyjezdnych jak na wariatów, że przyjechali do lasu, poznałem też tubylców lepiej wyposażonych i zorientowanych od tzw. Prawdziwych turystów z miasta.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
ja nie przepadam za określeniem klimat...klimatyczne...
za słówkiem dzikość też zresztą nie przepadam..
asia999, zna się na rzeczy, święte słowa
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
oligocenmaster
im dłużej chodzę po górach tym bardziej nie zgadzam się z tą bzdurą.
Poznałem tubylców patrzących się na przyjezdnych jak na wariatów, że przyjechali do lasu, poznałem też tubylców lepiej wyposażonych i zorientowanych od tzw. Prawdziwych turystów z miasta.
No skoro poznałeś i takich, co to patrzą na łażących po lesie jak na wariatów, a więc sami nie chodzą, a więc potwierdzasz, że tacy są, to jak może powyższą tezę nazywać bzdurą...?
...czyżbyś chciał powiedzieć, że sam bzdury wypisujesz?;)
Nie żebym się czepiał, jedynie nie szafowałbym słowami,
Fakt, że różne można mieć doświadczenia, sam kojarzę, jeśli nawet nie znam osobiście, paru tubylców, co to z aparatem po pagórach latają.
Większość pewnie tego nie robi, tylko trudno chyba określić, jaki odsetek nie robi tego dlatego, że nie widzi w tym sensu, a ilu po prostu nie ma czasu?;)
Pozdrawiam:)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
W wypowiedzi Marcina możemy przeczytać, że „tubylcy nie chodzą po górach”. W mojej wypowiedzi nie mam zamiaru udowadniać, że Marcin pisze bzdury. Sam przez pewien czas tak samo myślałem i o tym poglądzie wyrażam się jako o bzdurze.
Po latach zmieniłem zdanie, i przyznaję, że tubylcy podobnie jak i prawdziwi ludzie z miasta nie interesują się górami; tak jak tubylcy w takim samym stopniu jak prawdziwi turyści z miasta interesują się górami.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Ale zamotałeś;)
Cytat:
tubylcy podobnie jak i prawdziwi ludzie z miasta nie interesują się górami; tak jak tubylcy w takim samym stopniu jak prawdziwi turyści z miasta interesują się górami.
Ale powiedzmy, że wiem co autor miał na myśli;)
Mimo to nadal uważam, że słowo bzdura = rzecz niepoważna, bez sensu (nie ma co chyba cytować słowników)
Marcin stwierdził, że "tubylcy nie chodzą po górach". Oczywiście użył skrótu myślowego, bo niektórzy chodzą, uogólnił, OK.
Ale by móc powiedzieć, że to bzdura, trzeba by udowodnić, że większość tubylców po górach chodzi.
...a to by dopiero była bzdura;)
Co by nie robić roboty moderatorom OTem, proponuję ugodę:
Znakomita większość tubylców w góry, czy do lasu nie łazi dla przyjemności łazęgowania, czy podziwiania piękna przyrody i rzeczą dziwną to zresztą nie jest.
Pozdrawiam:)
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Pamiętam Solinę lat 60-tych i tą wakacyjną obecnie.Wtedy była dzika i teraz też jest.Każdy niech to rozumie jak chce.Biegaliśmy po górkach tam gdzie teraz jest wielka woda i jeździliśmy na koniach wypasanych przez okolicznych rolników.Wszędzie wkoło pasły się krowy,a wilki można było dostrzec na przeciwległych wzgórzach.Tęsknimy do tego co już za nami i ja także.Teraz częściej można zobaczyć kłady czy terenówki pędzące po asfaltowych drogach zakrywające drogi brukowane.No cóż można powiedzieć że ludzie tam mieszkający chcą żyć na miarę epoki.Ale ci co tu wpadają na jakiś krótki czas chcieli by mieć nad głową strzechę czy chociażby widok z okna na góry i siedzącego na miedzy staruszka pasącego krowy.Nie wiadomo co byśmy nie robili tamte czasy nie powrócą ale jak się dobrze rozglądnąć to i teraz takie ciekawe miejsca można jeszcze spotkać,czego wszystkim życzę
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Zastanawia mnie fakt co było w Solinie w latach 60, byłem jako mały szkrab w 1968 roku na zakończenie budowy tamy, potężny plac budowy olbrzymia ilość sprzętu i hotele robotnicze z których teraz poprzerabiano na hotele. I gdzie ta dzikość. Masa ludzi pracujących mimo ze to końcówka budowy. Chyba jakoś pomyliły Ci się okresy. Kiedy zalano zbiornik wtedy zgadzam się że mogło być dziko , przyjemnie i cicho.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Cytat:
Zamieszczone przez
WALDI
Pamiętam Solinę lat 60-tych i tą wakacyjną obecnie.Wtedy była dzika i teraz też jest.Każdy niech to rozumie jak chce.Biegaliśmy po górkach tam gdzie teraz jest wielka woda i jeździliśmy na koniach wypasanych przez okolicznych rolników.Wszędzie wkoło pasły się krowy,a wilki można było dostrzec na przeciwległych wzgórzach.Tęsknimy do tego co już za nami i ja także.Teraz częściej można zobaczyć kłady czy terenówki pędzące po asfaltowych drogach zakrywające drogi brukowane.No cóż można powiedzieć że ludzie tam mieszkający chcą żyć na miarę epoki.Ale ci co tu wpadają na jakiś krótki czas chcieli by mieć nad głową strzechę czy chociażby widok z okna na góry i siedzącego na miedzy staruszka pasącego krowy.Nie wiadomo co byśmy nie robili tamte czasy nie powrócą ale jak się dobrze rozglądnąć to i teraz takie ciekawe miejsca można jeszcze spotkać,czego wszystkim życzę
Pamiętasz Solinę z lat 60-tych? To mnie zaskoczyłeś. Czy my nie znamy się z realnego świata? Jesteś z BTC?
Czasami czytając ten wątek mam wrażenie, że chcielibyśmy utrwalić swoją przeszłość. Pamiętam Bieszczady z lat 70-tych, to był inny klimat. Moim zdaniem bardziej komercyjny, stonkowaty. Te grupy przymusowo przywożonych tu ludzi, których bardziej interesowało chlanie po krzakach niż wędrówka, te tysiące harcerzy, którzy przyjeżdżali do nas aby cywlizować region, potężne PGR-y. Potem Igloopol. Sądzę, że właśnie teraz Bieszczady są bardziej dzikie.
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
..."I gdzie ta dzikość"...
Widzisz innymi oczyma musieliśmy patrzeć na to co nas otaczało.Ja nie mówię tu o tym co się wkoło zapory toczyło.Chociaż i tu można było dostrzec "dzikość"Mnie interesowało to co było poza nią .Pamiętam gdy rozpoczynali zalewanie okolicznych wiosek i starych ludzi muszących opuszczać domy nad którymi stały ekipy demolujące.Dzikie Bieszczady to takie gdzie miesiącami trwała wycinka wielu hektarów lasów pod tereny zalewowe Dzikie Bieszczady to takie gdzie częściej spotykało się grzybiarza na szlaku niż motokrosowca czy rowerzystę.Wówczas tak było.Dzikie Bieszczady to takie gdzie dzieciska kijkiem uruchamiali wyciąg orczykowy żeby z górki pojeździć.To już nie te Bieszczady gdzie na Jaśle setki będą się przemieszczać w ciągu dnia.Mnie dzikie Bieszczady kojarzą się z chłopem siedzącym na progu swojej drewnianej chałupy i widok jego szczęśliwych oczu.Mnie dzikość kojarzy się z księdzem który z Polańczyka na nartach zapylał do Soliny żeby mszę dla ludzi w kościółku odprawić.Drogi która teraz jest między Soliną a Polańczykiem nie
było.Wówczas zbierało się tam grzybki na tych dębowych alejkach.Dzikość jakoś zawsze mi się będzie kojarzyła z tym co teraz nie dostępne
..."Chyba jakoś pomyliły Ci się okresy."...
Można by teraz też zarzucić że ktoś o dzikości w Bieszczadach mówi.Można ją dostrzec mimo że gwar ,jazgot i cywilizacja ze śpiewem ptaków się miesza.
..."To mnie zaskoczyłeś."...
Kto wie może i się znamy.
BTC jest mi znane znam troszkę ludzi i razem wylewamy poty na Bieszczadzkich drogach.
Czyżbyś znała te "Zielone Wzgórza" z tamtych lat?
-
Odp: Bieszczady już nie są dzikie?
Nie znam, urodziłam się pod koniec lat 60-tych. Czasami tylko przeglądam fotografie, słucham starszych ludzi. Pamiętam Bieszczady ze środka i końca lat 70-tych i 80-tych. Samodzielnie tzn. na własnych nogach chodzę po górach od 7 roku życia ale moje wspomnienia raczej dotyczą tych Bieszczadów o których pisałam. Moja Siostra była dziennikarką, poznałam Bieszczady od strony nazwijmy ją przemysłowo-rolniczej i poprzez ludzi tu mieszkających i pracujących. Pamiętam niewiele dzikości ale np. owce pasące się na połoninach.