Z tą galerią to prawda najprawdziwszaSzczególnie wtedy, gdy przed Barakiem siedzi sobie pani i maluje filiżanki.
Jeszcze gdybyś potrafił przetłumaczyć z czarnoturystycznego jezyka na nasz co też te panie z gminy mówiły na konferencji. Obok mnie siedziała Ogrodniczka, pytałam się jej ale ona też rozumiała słowa ale miała problemy z ogarnięciem wypowiedzi. Ot dwie baby bieszczadzkie.![]()
Jestem-uwierz mi- ostatnią osobą ,która mogłaby to przetłumaczyć.
Znalazłem to:
Przedstawiciele władz lokalnychdysponują coraz większymi
możliwościami w podejmowaniu decyzji w zakresie ochrony
przyrody, uczestniczą w procesie tworzenia lokalnych planów
zagospodarowania przestrzennego, opiniują i tworzą formy
ochrony przyrody, ale często brak im specjalistycznej wiedzy.
Więcej tu: http://pracownia.org.pl/pliki/raport...styki_2006.pdf
Oprócz wiedzy specjalistycznej brak im(władzom) szerszego niż 4 lata (od wyborów do wyborów) spojrzenia ,nie czytają opracowań ,które są dostępne za darmo i nie są to opracowania jednostronne ale obiektywne. Wreszcie na przykładach można się uczyć ,jesli nie Polskich to zagranicznych, wyjdzie co się lepiej opłaca czy prymitywny wyręb lasu czy jego ochrona,wyjdzie co generuje większe dochody. Kiedyś na tym forum pisałem ,że 70% dochodów z turystyki pochodzi z turystyki kulturalnej . Przez wiele lat przy wjeździe do Czarnej nawet nie postawiono żadnej tablicy informującej ,że jest cerkiew z zachowanym ikonostasem a byłoby to z pewnością magnesem dla indywidualnego turysty. Inna sprawa ,że czy chcemy czy nie musimy odnosic się do byłych mieszkańców tych ziem i to też jest potencjał ,który może pozostawic Bieszczady takimi jakie jeszcze przyciągają turystów.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)