Piknie, panie, piknie!
Taka niespodzianka na środeczek tygodnia...
Rozpędzaj się dalej sirze!
Nie wiem co ta "Wandzia" ma w sobie;-) ale przez nią mało nie spóźnilismy się na transport powrotny...My byliśmy po paru dniach ukraińskiej samotności i spragnieni byliśmy ludzkich gęb, no i mowy ojczystej:) Ale, że miejscowi byli spragnieni naszego towarzystwa...to było miłe i dość wciągające...![]()



Odpowiedz z cytatem