Piknie, panie, piknie!
Taka niespodzianka na środeczek tygodnia...
Rozpędzaj się dalej sirze!

Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
No i sami pomyślcie, jak długo można to wytrzymać? Odpowiedź jest prosta – póki przez bulaja nie ujrzy się napisu „Bar u Wandy”! Wstrzymałem pędzący katamaran, po trzystopniowym trapie zeskoczyłem na Komańczów ziemię. A że znajdowałem się w nastroju przysiadalnym, na chwil kufli kilku dołączyłem do goszczącego u Wandy towarzystwa.
Nie wiem co ta "Wandzia" ma w sobie;-) ale przez nią mało nie spóźnilismy się na transport powrotny...My byliśmy po paru dniach ukraińskiej samotności i spragnieni byliśmy ludzkich gęb, no i mowy ojczystej:) Ale, że miejscowi byli spragnieni naszego towarzystwa...to było miłe i dość wciągające...