Na szczycie zrobiłem sobie przerwę obiadową i nasyciwszy się widokami i żytnim z mielonką rzeszowską ruszyłem jak to bywa w górach, w dół
zdradzony37.jpg
Nawet słoneczko zaczęło przyświecać
zdradzony36.jpg
Więc poszedłem podziękować za ten niespodziewany dar do najbliższej świątyni
zdradzony38.jpg
Stąd postanowiłem wyruszyć na poszukiwanie skarbów, czyli różnych pozostałości z przeszłości. Tym razem sięgnąłem po specjalną mapę*:
zdradzony42.jpg
Parę chwil później stałem już nad „Śmierdzącym Brzegiem” i nawet chwilkę się zastanawiałem czy nie wyruszyć na „Koński Cmentarz” w poszukiwaniu Warszawy dziadka jednego z forumowiczów, ale że wcześniej nie dopytałem się, w którym rejonie można się na nią nadziać, zrezygnowałem z tego pomysłu i ruszyłem w dół biegu potoku, gdzie napotkałem „Modrzewiową Aleję”
zdradzony39.jpg
a dalej rozkopane groble i pozostałości po stawach dworskich:
zdradzony40.jpg zdradzony41.jpg
Od stawów smyknąłem przez niewysoki grzbiecik do asfaltowej drogi.
____________________________
*mapa stanowi dodatek do książki Tomasz Litwina „Olchowa – Wieś i jej mieszkańcy do połowy XX wieku” (więcej o książce można znaleźć tu )


Odpowiedz z cytatem
