Ja ten wątek obserwuję dłużej niż dwa dni i nie odzywam się bo się nie znam.
ale tak sobie myślę że Krzysiek zignorował podstawowe zasady reklamacji nie dostarczając reklamowanego przedmiotu do sprzedawcy.
Wydawało mi się to tak oczywiste (dostarczenie przedmiotu reklamacji), że nie brałem tego pod uwagę.
Czy w związku z tym nazwanie go "ignorantem" jest obraźliwe ?
Nie wiem. Ja na miejscu Krzyśka przyjąłbym to potulnie. Tyle cóż znaczy moje zdanie. Nic - bo ja jeszcze niczego w życiu nie reklamowałem.
Może Sławek się wypowie, bo on jest specjalist.



Odpowiedz z cytatem