Istotnie, brzydko nie było
Po pewnym czasie aura delikatnie się zmieniła, zrobiło się... wyraźniej.
Przez chwilę pojawiły się nawet wycinkowe widoki.
A jak ślad pograniczników zniknął to zobaczyliśmy zupełnie dziewiczą, bieszczadzką puszczę.
I tak po kilku godzinach bieli dotarliśmy na miejsce planowanego noclegu.
Co wcale nie oznacza, że zaraz posnęliśmy. Choć, przyznaję, ja miałem na to niemałą ochotę![]()









Odpowiedz z cytatem