Strona 8 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 85

Wątek: Kijki trekkingowe

  1. #71
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    ale teraz poleci komecha , ale trudno, kto nie ryzykuje ten nie siedzi w pierdlu
    Pisałem ponad rok temu, że zakupiłem optymalne kije
    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Jako nowy posiadacz nowej pary kijów chciałem się podzielić tym: czym kierowałem się przy decyzji zakupu.
    To były dwie kwestie: własne doświadczenie, oraz wnioski wyciągane przez kolegów i koleżanki.
    Pierwsza kwestia która dała mi się we znaki to system skracania długości kijków, ten najpopularniejszy czyli metoda skręcana nie sprawdzała się w warunkach zimowych
    Więc pierwszą kwestią jaką brałem pod uwagę przed zakupem to to, aby był koniecznie system zaciskowy, np taki jak przedstawiony tu.
    (ci którzy chodzą w zimowych warunkach wiedzą doskonale o co chodzi)
    .
    Załącznik 33310

    Taki system ma plusy opisywane prze Bartolomeo

    a następny element brany pod uwagę to

    Załącznik 33309
    .
    Następna sprawa, to uchwyt (ta obejmka) na dłoń , w tej wersji którą zakupiłem daje się łatwo regulować.
    A propos spostrzeżeń Bertranda


    Zgadzam się ale .......
    sdn
    Kije te firmowane są nazwą Viking co sugeruje że mają coś wspólnego z Norwegią
    Nie wiem czy w tym kraju chodzi się tylko po płaskim , ale w chodzeniu pod górę nie sprawdziły się, bo pierwszy złamał się w miejscu mocowania rączki do zasadniczego kija już po kilku dniach
    a drugi po następnych paru dniach (przy moich wyjazdach jednodniowych oznacza to ... że po paru miesiącach)
    Cóż nie był to zakup trafiony, postanowiłem spróbować kolejny raz . Teraz wybrałem inną firmę w wersji z rączką korkową
    Cena w sklepie internetowym była poniżej 100 zł
    Mają te kijki za sobą już dwie krótkie wędrówki i jak na razie jestem zadowolony.
    .kij.jpg
    .
    a może ktoś jeszcze używał je ?
    niech się podzieli swoimi spostrzeżeniami ....
    Coś ostatnio niewiele osób chce się dzielić swoimi przemyśleniami, może są zbyt cenne ...?

    p.s. oczywiście pozostałe warunki krytyczne te kije spełniają
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 01-06-2015 o 21:16

  2. #72
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Hmmm, no cóż Heniu, ja myślę, że dwie krótkie wycieczki to troszkę za mało by móc je w miarę obiektywnie ocenić. Ja też przez kilka lat testowałem różne takie i jedno jest pewne, nigdy bym się nie decydował na inne mocowanie niż takie jak u tych Twoich, gdyż wszystkie te działające na zasadzie wewnętrznego trzpienia rozporowego były doniczegowate (w tym nawet firmy Leki). Wszystkie przy wędrówce w topniejącym śniegu czy obfitych opadach składały się pod ciężarem człowieka a te tańsze służyły do pierwszego mocniejszego ich dokręcenia. Od kilku lat katuję najtańszy model Black Diamondów - Trail (już drugi - pierwsze zgubiłem :)) i nie mam do nich żadnych uwag. W promocji jak się poszuka można je kupić za 210 - 230 zł. Mam je kilka lat, wytrzymały kilkadziesiąt dłuższych wyjazdów i tyleż krótszych o każdej porze roku i w różnych warunkach atmosferycznych.
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  3. #73
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Ja mam takie najprostsze z Decathlona, zielone, skręcane. Używam tylko w zimie w górach do transportu - z ciężkim worem. Mają już z 6-7 lat i są ok.
    Pozdrav

  4. #74
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Cytat Zamieszczone przez Browar Zobacz posta
    Ja mam takie.... zielone, skręcane. (...) ...i są ok.
    Wiadomo, że zielone są najlepsze , moje niestety są czerwone
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  5. #75
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Czerwone jest wredne
    Pozdrav

  6. #76
    Bieszczadnik Awatar krzychuprorok
    Na forum od
    10.2007
    Rodem z
    Rzeszów/Rymanów
    Postów
    898

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Kije te firmowane są nazwą Viking co sugeruje że mają coś wspólnego z Norwegią
    Nie mają nic wspólnego z Norwegią. Produkowane w Chinach dla polskiej firmy Viking.

  7. #77
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Ja swoich nie wybierałem pieczołowicie jak Don. Po prostu dostałem ze słowami "masz i spróbuj, nie oddawaj".
    Były podejrzanie czerwone.
    Teraz gdy biorę je w góry, to darczyńcę wspominam ciepłym słowem.
    Takie zwykłe, skręcane, dobre bo polskie (nie wiem gdzie produkowane )
    Po raz kolejny firma Fiord Nansen mnie nie zawiodła.
    Podarunek nie zobowiązywał mnie do reklamy produktu.
    Odpowiadam jedynie na apel Enrico by dzielić się doświadczeniem
    Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać

  8. #78
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
    (...)
    Takie zwykłe, skręcane, dobre bo polskie (nie wiem gdzie produkowane )
    Po raz kolejny firma Fiord Nansen mnie nie zawiodła.
    (...)
    Utwierdzasz mnie w przekonaniu , że wybierając się na lekką traskę każde kijki mogą być pomocne ułatwiając podchodzenie i asekurując schodzenie. Nie ma co się wysilać na zbędne wydatki i robienie doktoratu. Ot wpadamy do sklepu, kupujemy i mają nam służyć.
    Temat staję się istotniejszy , gdy wybieramy się na wędrówkę na ciężko (pełny plecak = pełne obciążenie) w dodatku system skręcany który doskonale sprawdza się letnią porą zimą jest mocno zawodny.
    Dlatego pozwolę sobie o sugestie ; dokonując wyboru kupowanych kijków weźcie pod uwagę jak będą użytkowane, aby zbędnie nie przepłacać. Ale gdy ciężki los każe Wam wędrować zimą w dodatku z załadowanym plecakiem to lepiej zdać się na sprawdzone rozwiązania w ekstremalnych warunkach.
    Browar napisał
    Używam tylko w zimie w górach do transportu - z ciężkim worem
    Jak rozumiem używa ich gdy pełni rolę św. Mikołaja z ciężkim worem pełnym prezentów , ale Browarku ! lepiej byś się prezentował z pastorałem (nie mylić z Pastorem)
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 07-06-2015 o 21:46

  9. #79
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Będąc na kursie zimowym w Tatrach spotkałem się z opinią iż k kijki dobre są ale ich używanie może doprowadzić do poważnych urazów.Tłumaczył instruktor to tak że bez kijków idziemy wolniej,bardziej się męczymy ale w razie W nasze stawy i mięśnie szybciej zareagują na zagrożenie niż w przypadku gdy kijków używamy.

  10. #80
    Bieszczadnik Awatar Mamcia DwaChmiele
    Na forum od
    04.2011
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    423

    Domyślnie Odp: Kijki trekkingowe

    Ja używam kijów praktycznie odkąd chodzę z ciężkim plecakiem. Choć nie, wcześniej, chodząc z lekkim też używałam. W każdym razie używałam ich zanim jeszcze to zaczęło być modne. Powód prosty - chodząc bez kijów bolą mnie kolana tak bardzo, że niesposób zrobić kroku po kilku godzinach marszu po górach. Z kijami nie mam tego problemu.

    Ale do rzeczy. Pierwsze moje kije były no name - jakieś takie z tych tańszych. Zwykłe, skręcane w 2 miejscach, gumowa rączka, zwykły regulowany pasek na nadgarstek. Kije te służyły mi przez kilka lat. Raz nawet (ku uciesze sir Bazyla i krzychuproroka) osunęła się pode mną ziemia i potoczyłam się w dół, niechcąco aczkolwiek skutecznie wbijając kij w ziemię. Kij się wygiął, ale zatrzymał mnie przed dalszym spadaniem. Krzychuprorok wraz z Bazylem kij naprostowali i choć nie składał się do końca, służył mi dalej przez kolejny rok. Aż ukradziono mi te wysłużone kije spod Chatki Puchatka.

    Kolejne kije nabyłam na stacji BP za punkty z programu lojalnościowego. No name. Używałam ich kilkanaście razy, mój (większy) brat również. Nadal działają.

    I po tych kilku latach nie wydałabym na kije więcej niż 100 zł.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 3 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 3 gości)

Podobne wątki

  1. Daniel i moje kijki które zostały w jego aucie...
    Przez calanthe w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 21-06-2011, 22:15
  2. Kijki teleskopowe i nie tylko
    Przez Herme$ w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 39
    Ostatni post / autor: 26-07-2009, 13:31
  3. Kijki do Nordic Walking
    Przez KKKrzychoo w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 30-09-2007, 19:32
  4. Alpy, Bieszczady i kijki trekkingowe
    Przez Szaszka w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 18-09-2003, 22:02

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •