Pokaż wyniki od 1 do 10 z 306

Wątek: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

Widok wątkowy

  1. #11
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Wzmocnieni na duchu i ciele, ruszyliśmy w górę wioski podziwiając poszczególne zabudowania.

    11Budynki.jpg

    Tuż za zakrętem czekała na nas niespodzianka. Może nie zbyt okazałe, ale za to soczyste i bardzo smaczne czereśnie rosnące obok szlaku.

    12Czereśnie.jpg

    Jeszcze rzut oka na wioskę z góry oraz dywan z paproci i wspinamy się żółtym szlakiem. Przez krótką chwilę nawet asfaltową drogą, do punktu zwanego Kołyby, aby dotrzeć szlakiem granicznym do punktu Łuczki.

    13Paprocie.jpg

    Na przełęczy należało odbić w prawo, aby dotrzeć do jakiejś drogi zrywkowej. Okazało się to poważnym wyzwaniem, gdyż chaszcze na tym odcinku były wyjątkowo nieprzyjazne.

    14Poszukiwanie ścieżki.jpg

    Kierunek okazał się właściwy i po dłuższej chwili dotarliśmy do nowiutkiej drogi zrywkowej, która doprowadziła nas na Koniec Świata. Obiecywaliśmy sobie, że nareszcie coś konkretnego zjemy, a jak dobrze pójdzie to nawet jajecznicę. Jednak, musieliśmy zadowolić się resztkami batoników, gdyż zastaliśmy zamknięte drzwi. Co prawda na drzwiach była informacja z numerem telefonu, lecz brak zasięgu uniemożliwił nam jakąkolwiek komunikację. Nawet wiszący gong swoim dźwiękiem, nie był w stanie przywołać gospodarza. Po chwili odpoczynku na tarasie, wydeptaną ścieżką udaliśmy się w kierunku dworca.

    15Zamknięte drzwi.jpg 16Koniec Świata.jpg

    Po zamknięciu pętli naszej marszruty, licznik przebytej trasy i jej elementów wyglądał następująco.

    Trasa.jpg

    Po powrocie do domu, miałem okazję do pewnej refleksji. Kolega, podzielił się swoimi wrażeniami z naszego wspólnego pobytu ze znajomymi, którzy bywali na wycieczkach zakładowych w Bieszczadach i twierdzili, że podczas 4 dni pobytu poznali Bieszczady wzdłuż i wszerz. Wiadomość ta wyzwoliła u niego pytanie, które mi zadał. A mianowicie, „czy w ciągu jednego miesiąca jesteśmy wstanie przejść te wszystkie górki?”. Nastąpiła u mnie pełna konsternacja, która zmobilizowała mnie do rzetelnej odpowiedzi popartej udokumentowanymi faktami. Tak się składa, że od października 2003 roku do chwili obecnej, prowadzę szczegółową dokumentację poszczególnych pobytów i miejsc, w których byłem w tym czasie w Bieszczadach. Gdy wszystko podliczyłem i podałem mu ilość dni, która wynosi 269, czyli prawie 9 miesięcy, a na dodatek, gdy spojrzę na mapę i widzę jeszcze wiele białych plam do przetarcia, to kolega zaniemówił i ostatecznie wyszeptał „ to co oni p......”.

    Każdy kto zasmakował bieszczadzkiego uroku, może sobie dopasować odpowiednią ideologię odnośnie świadomości, pewnych grup społecznych, dotyczącej znajomości tych „górek”, a co za tym idzie, również i braku pokory do nich.
    Ostatnio edytowane przez zbyszek1509 ; 09-07-2015 o 00:15

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Nasze pismo ws. naprawy drogi Dwernik - Zatwarnica
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 51
    Ostatni post / autor: 19-12-2017, 22:03
  2. Nasze nie Bieszczadzkie Wędrowania
    Przez joorg w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 07-02-2013, 01:58
  3. Nasze bieszczadzkie wędrowanie
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 28-03-2012, 09:24
  4. wędrowanie
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-07-2002, 07:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •