Chodzą słuchy, że te osoby czekały na jeszcze gorszą prognozę żeby załapać się na jakąś zadymkę śnieżną a nie tylko spacerować sobie z chmurkami w tle i delikatnym zefirkiem muskającym wędrowców. Doczekały się i pojechały pieć dni później.
Terefere, kukuruku! :
Dwa wieczory z dostępem do drewna i ani jednego ogniska?! - toż to żadne bazylowanie tylko ewidentne bartoLENIE
Fajowa wyrypa!



Odpowiedz z cytatem