Pocieszyłeś mnie tym , że są tacy co nie obawiają się przyznać do znajomości z literaturą Janickiego
a co do bacówki ... to niestety nie wiem o żadnej w Żurawinie
(a może miałeś na myśli to błędne oznaczenie na niektórych mapach odnośnie Krywki ?)
Jak to nie wiesz w co gram ? Zniżam loty językowe i grzecznościowe po ostatniej fali krytyki. Trzeba się przyzwyczajać do byle jakości.
Taka jest wersja oficjalna , bo prywatnie to masz rację.
.
Idziemy więc dalej do Chaty Socjologa wkraczając na zaśnieżoną nawierzchnię popularnej wielkiej pętli tuż obok takiej reklamy bieszczadzkiej
.
.
Tą pętlą to szedłem raptem parę minut i skręciłem w pierwszą nadarzającą się drogę, była to otrycka stokówka która tu kończyła swój bieg.
Nie śpiesząc się, powoli, odmierzałem kolejne kroki, zatrzymując się tylko po to aby podziwiać jaki piękny obiekt rekreacyjny leśnicy wznieśli .
Jak nie ma imprezy to może tu turysta zatrzymać się na odpoczynek czy posiłek.
(Znowu przychodzą mi skojarzenia z wiatami parkowymi które nie zabezpieczają od wiatru)
.
.
Hej ! a może Zbyszek miał ten obiekt na myśli pytając o bacówkę ? Tego obiektu nie znalazłem na żadnej mapie.
Idę dalej napotykając pracujących ludzi lasu na składzie drewna.
Ponieważ miałem ochotę odbić stanowczo w górę w stronę Trohańca zapytałem "leśniczego" o taką drogę. Jednak odradził mi twierdząc , że tu nie ma jednej konkretnej tylko wiele mylnych
Sugerował, aby podejść trochę dalej , co też uczyniłem.
Jakiś czas po tym zobaczyłem po lewej stronie opuszczony budynek, a przy nim kolekcję pojazdów leśnych odpoczywających pod śnieżną kołderką.
Była godzina 12.50 , pomyślałem że to jest już czas aby ostro ruszyć w górę nikłym śladem leśnej dróżki.
.
.
.
![]()



i nie tylko 



Odpowiedz z cytatem