Pokaż wyniki od 1 do 10 z 53

Wątek: Po kiego diabła ... ?

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Po kiego diabła ... ?

    Gdy za oknem ciemno, (mimo wczesnej pory) i wiatr dmucha złowieszczo , to może już czas aby ruszyć w góry.
    Zapowiedzi pogodowe są fatalne ; śnieg z deszczem , zachmurzenie i temperatura +/_ coś koło zera, widoczność zerowa.
    Czy mogą być lepsze warunki aby ruszyć na wędrówkę ...?
    Przydałaby się jakaś bratnia dusza, która coś takiego zrozumie ...

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Po kiego diabła ... ?

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    (...)
    Czy mogą być lepsze warunki aby ruszyć na wędrówkę ...?
    Przydałaby się jakaś bratnia dusza, która coś takiego zrozumie ...
    Na szczęście znalazła się bratnia dusza, a nawet nie jedna.
    Gdy kolejny telefon odebrałem z zaproszeniem na wędrówkę , to zrobiło się miło, ale już byłem po pierwszym słowie.
    To nie tylko ja tak czuję, że górska wędrówka może dać radość mimo niesprzyjających okoliczności przyrody
    Nie czarujmy się , koniec listopada to najgorsza pora roku na łażenie po górach
    Nawet wtedy gdy trzeba przekraczać głęboki jar
    ...

    ...
    albo zachwycać się spektaklem na niebie przy zachodzącym słońcu , przy kłębiących się chmurach
    ...

    ...
    a może przy ławeczce SKPB, na której nie można było usiąść (uff - reklamacja - nie odśnieżone) , ale można było tam postawić coś rozgrzewającego i nadającego nutę pozytywnych wrażeń
    ...

    ..

    a na wieczór grzeje koza w chatce (prawie na końcu świata) i przeciągająca się rozmowa z sympatyczną Olą pełniącą obowiązki gospodarza , o problemach turystycznych, ekologicznych
    , tych dawnych i współczesnych jak całe Biesy i Bieszczady szerokie.
    Fajnie gdy spotyka się bratnią duszę. Mówiła że od dwóch tygodni nikt tu nie zaglądał.
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 27-11-2023 o 21:26

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Po kiego diabła ... ?

    Za oknem szaruga, dzień krótki, depresyjna aura, czyli najlepiej zaszyć się w fotelu przy kominku z książką w ręce
    a nie plątać się po opuszczonych dolinach bieszczadzkich
    Po kiego diabła...?
    ...

    ...
    Słońce nie może przebić się przez zalegające mgiełki w dolinach
    Tak samo jest na górze,
    ale gdy już wyjdziemy i jest się górą, wygląda to o wiele lepiej
    ( na horyzoncie połoniny)
    ....

    ...
    Nie, żadne połoniny,
    nie ma sensu tam chodzić ( i jeszcze płacić za wejście).
    Nie ma sensu nigdzie chodzić, no bo po co ?
    Po to, aby w błotnych kałużach zobaczyć odbitą abstrakcję niczym w lustrze kieleckim ?
    ...


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Po kiego grzyba Internet w Bieszczadach?
    Przez andrzej627 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 31-08-2006, 12:47

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •