a najlepiej jak sie nocuje w gorach- puste poranki, puste wieczory, puste noce, zrywac o swiecie sie nie trzeba.. najlepiej sie to sprawdza w sudetach, gdzie za dnia jest bardzo nieraz tlumnie a potem wkracza sie jak w inny swiat :) np. nocleg na sniezniku- czlowiekowi sie wydaje ze w jakis puste gory przyjechal i nie grasuja zadne mundurowe szakale ktorym chyba za dobrze placa np. w bieszczadach bo sa tam zbyt obowiazkowi