;-) Nie mam nic przeciwko barankowi chociaż nie cierpię baraniny. Postaram się wpaść na KIMB o ile czas mi pozwoli. Jacek głodnego przewodnika nakarmi. Przecież nie wyśle w sezonie po sąsiedzku do Lacha na gwarantowane zatrucie.
;-) Nie mam nic przeciwko barankowi chociaż nie cierpię baraniny. Postaram się wpaść na KIMB o ile czas mi pozwoli. Jacek głodnego przewodnika nakarmi. Przecież nie wyśle w sezonie po sąsiedzku do Lacha na gwarantowane zatrucie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)