Nigdzie nie pisałem że będzie naukowy wątek. Przykro mi że Cię rozczarowałem.
Michale, po drodze tam śmigają bynajmniej nie z buta, panowie z SG. Jest tam zarastająca droga, którą spokojnie można sobie iść, nie obawiając się o rozdeptanie jakiejś rośliny. Nie bój. Znam różnicę między rozdeptywaniem, a przejściem.
Michale, nic na siłę, nie ciągnę Cię na Moczarne, mimo że zezwolenie moje obejmuje 2 osoby towarzyszące. Jeśli irytuje Cię ten wątek, możesz przestać go czytać, no chyba że znajdujesz w nim coś godnego uwagi, wtedy zapraszam do dalszej lektury.
Michale, nie prowadzę takich badań, może choć Ty, na jakimś ciekawym obszarze... Moje badania dotyczą czystości wód w potokach. Jest to praca magisterska, robiona przy większym projekcie naukowym mojego promotora. Podobną pracę piszą też studenci z Rzeszowa. Z racji tego że cenię sobie spokój, mogę zapewnić jedynie, że po obronie pracy (o czym z pewnoscią czytelnicy forum się dowiedzą) na prośbę prześlę mailem wyniki badań.
Dla Twojej informacji Michale, rośnie tam sobie Dziewięćsił bezłodygowy np. I nie rozdeptałem, nie przeszedłem nawet po nim.... bo po co. Zdjęcie u mnie na www :)
Aby co upierdliwszym zamknąć usta, informuję, że zgodę na prowadzenie badań uzyskałem od Dyrektora BdPN, z zaznaczeniem, że będę te badania uzgadniał z odpowiednimi Leśniczymi. W istocie sprawy, moje działania na rzecz pracy mgr w Bieszczadach sprowadzają się do pobrania prób wody w wybranych miejscach(też skonsultowanych z miejscowymi specjalistami interesującej mnie dziedziny), określenie składu gatunkowego cieku, oraz jego budowy morfologicznej.
Tak jest Michale, feee, nie rób prosze ani jednego ani drugiego.



Odpowiedz z cytatem