A cóż tu proponować ... Na pewno nie interesowne włazidupstwo polskich władz, podparte niegdysiejszą wizytą papieża (też interesowną). Na pewno nie zapomnienie. Pewnie nie taką postawę, jak: "Pokażcie nam, Lachy, rozkaz na piśmie, eksterminacji Wołynia z elementu polskiego", wtedy uznamy nasze "domniemane", "hipotetyczne" zbrodnie. Na pewno nie polskie: "wybaczamy", bez słowa "przepraszam" z drugiej strony. Czy to "Polaki" wysuwają roszczenia terytorialne? Czy to może oscylujący wokół orange Ukraińcy, sugerujący konieczność zmian granic ze Słowacją, Białorusią, Polską??? Jakież mamy te propozycje? Czy może Polaczki: "kuchwa, niech tam pierdalnie kilka Czarnobyli , a z ta swołoczą będzie spokój" ?
A poza tym jest OK
I jest pytanie, co ma się nie powtórzyć - marsz Polaków na Wschód? Oby.
I jest jeszcze pytanie - kogo uczyć o tych zbrodniach? Polaków czy Ukraińców?



Odpowiedz z cytatem