No to i tak Cię podziwiam. Ja nie dotrwalem do końca, a już chyba ze 4 razy podchodziłem do tego filmu. Może kiedyś wreszcie się uda.
A zdanie mam o nim (a w zasadzie o tej części którą widziałem) podobne do Twojego. Tak jednostronnego przedstawienia sytuacji nie było chyba nawet w "Ogniomistrzu Kaleniu" czy "Wilczych Echach". Żałosna "twórczość"![]()




Odpowiedz z cytatem