
Zamieszczone przez
Piotr
Skoro zgodziliśmy się że niema bezbłędnych przewodników to widzisz jakieś wyjście? Bo ja widze dwa: przestać wydawać przewodniki lub zaakceptować to że drobne błędy będą zawsze.
Drugiej części nie łapie - co ma przewodnik papierowy do przewodnika w autokarze? Jeżeli chodzi o to że przewodnik niepapierowy cytuje bzdury z przewodnika papierowego - to jego problem. On jako przewodnik ma umieć wyłapać co jest poprawne; wszak ciągle tu czytam o "wiedzy przewodnickiej", "szkoleniach", itp.