Ja też jestem ZA,bo jak Bieszczady to i ZACISZE też.Mogłaby się tylko z lekka poprawić jakość toalety(ostatnio musiał mnie ktoś ewakuować z zewnątrz)Głównie chyba chodzi o "dawnych wspomnień czar"!!!
Ja też jestem ZA,bo jak Bieszczady to i ZACISZE też.Mogłaby się tylko z lekka poprawić jakość toalety(ostatnio musiał mnie ktoś ewakuować z zewnątrz)Głównie chyba chodzi o "dawnych wspomnień czar"!!!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Ech,pamiętam mój pierwszy kontakt z Zaciszem gdzieś na początku lat 80-tych.Ze środka wydobywał się gwar,śmiałym ruchem otworzyłem drzwi no i...zobaczyłem lecący w moją stronę(ale nie we mnie) kufel oraz siekierę (no,to nie była cała siekiera tylko świeże stylisko).Elegancka bitka to była.Jak goście mnie zobaczyli tak zastygli,zrobiło się cicho,ja wydukałem tylko "chciałem się napić piwa ale już spływam" i prawie dałem nogę ...Niestety,chłopy gwałtownie i bez możliwości sprzeciwu "zaprosili" do towarzystwa.Jakoś się udało przeżyć
Zacisze,w przeciwieństwie do Siekierezady, to knajpa z prawdziwą,bieszczadzką tradycją.
Pozdrav
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)