Browar - Porównanie z Hrebennem ciut mnie rozbawiło. Nie wiem czy tam stoją całą dobę samochody z panami w złotych łańcuchach którzy skupują od mrówek towar. A na Medyce to stały obrazek, dziwię się, że nikt nie utrudnia im życia.
A co do pociągu 'przemytnik', jako dziecko kolejarzy po prostu boli mnie serce jak widzę pociąg rozkręcany na śrubki pierwsze. Mrówki niszczą a my potem płacimy za remonty i biznes się kręci. Nie pojmuję czemu nikt nie wprowadzi pod pozorem różnicy szerokości torów przesiadki na granicy ze składu wschodniego na nas, problem by był rozwiązany. Do dziś pamiętam wieści z prasy o odkryciu wielkiego przemytu. Kilka lat temu celny grzebał pod spodem wagonu, ubrudził ręce więc poszedł do ubikacji, nacisnął pedał i zamiast wody poleciał ze zbiornika spiryt... Skład stał dwie godziny nim spuścili te 500 litrów...


Odpowiedz z cytatem