Na czym z grubsza rzecz biorąc - jeśli wolno zapytać - polegają warszawskie spotkania w Bieszczadach?
Na czym z grubsza rzecz biorąc - jeśli wolno zapytać - polegają warszawskie spotkania w Bieszczadach?
Nie warszawskie spotkania w Bieszczadach, tylko spotkania bieszczadzkie w Warszawie. Bies tkwi w szczegółach.
pozdrawiam
bertrand236
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
Skoro większości pasuje, to postanowione!
Widzimy się w czwartek 15 stycznia o 18.00 na Warszawiance, w części gastronomiczno-restauracyjnej.
Roześlę jeszcze maila z przypomnieniem. Do zobaczenia!
Niestety, ponieważ u mnie ostatnio z czasem krótko a przygotowań mamy torchę - to do odwołania czwartki nam (KaHa i Pierek) nie pasują, w związku z powyzszym wypijcie nasze zdrówko i do zobaczenia w inny dzień (byle to nie był czwartek) i byle to było nieco bliżej....
Ps. SB-mi się pomysł bardzo podoba, ale tak jak pisałam wyżej... z czasem krucho - i tak pewnie do 23maja... Ale jeśli będziemy zostawać w Waiwe na weekend to się bedziemy kontaktowac... moze cos wyjdzie![]()
Pozdrawiam
KaHa
i do zobaczenia gdzies na szlaku :-D
Lista obecności (w porządku alfabetycznym):
1. Recon1
2. Stały Bywalec
3. Wojtek1121
A Tego, Który Zaproponował Termin i Miejsce - nie było !!!
PS
Miejsce musimy zmienić. Jest do d...
Z jednego, jedynego powodu: pub czynny do godz. 19:00, restauracja do godz. 20:00. Nawet bieszczadzki człek rozkręcić się nie zdąży ...
Poza tym - te roznegliżowane kobiety za oknem. Rozpraszają uwagę.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Zacznijmy się więc rozglądać za nowym miejscem naszych warszawsko - bieszczadzkich spotkań. Powinno ono, moim skromnym zdaniem, posiadać nw. atrybuty:
1) znajdować się niedaleko "węzłowych" przystanków autobusowych i stacji metra,
2) być zamykane nie wcześniej niż o godz. 22:00,
3) mieć w pobliżu miejsca parkingowe (dla tych, którzy przyjadą własnymi samochodami) - po godz. 18-tej jest z tym mniejszy problem, nawet "płatne" parkowanie staje się już bezpłatne,
4) umożliwiać rozmowę na tematy bieszczadzkie i pokrewne, tzn. należałoby wykluczyć lokale z głośną muzyką,
5) być dostępnym na tzw. przeciętną kieszeń.
Sam też zacznę szukać czegoś takiego, co by spełniało ww. warunki. W końcu w stanie kawalerskim (który u mnie trwał wyjątkowo długo) bywałem częstym gościem warszawskich kawiarni. Nie będzie to jednak łatwe, wielu "moich" dawnych kafejek już po prostu nie ma.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)