Tak się zastanawiam, chyba gdzieś to mi się już w oczy rzuciło, ale czy hodowca takich owiec traci na tym, że dostaje odszkodowanie za zagryzione przez wilki zwierzę zamiast zysku z jego hodowli?
Jestem przekonany, że pewna część myśliwych jest zainteresowana po prostu do strzelania do wszelkich istot, które się po lesie wałęsają. Nie wszyscy pewnie, ale niektórzy na pewno.
A co do strachu, to fakt.
Podobnie jest z niedźwiedziami, te tatrzańskie, zsynatropizowane dużo bardziej, myślę, że stanowią większe zagrożenie nie bojąc się obecności człowieka i zatracając ten naturalny respekt.
Wilka chyba widziałem, tak szybko mi gdzieś bure wilko-podobne cóś mignęło, ale bezpańskich psów już kilka napotkałem na swej drodze i zawsze coś do gardła podchodziło.
Pozdrawiam:)



Odpowiedz z cytatem