Cytat Zamieszczone przez Zefir Zobacz posta
Kto tak naprawdę ma interes w strzelaniu do wilka.
Złudne nadzieje, że odstrzał kilku coś zmieni.
Myślę,że chodzi tu raczej o jego eksterminację na wzór słowacko - ukraiński.
A może to chęć dominacji, odwieczny pociąg do "regulowania", a może coś więcej???

P.S. Będąc w bieszczadzkim lesie bardziej boję się bezpańskich psów niż wilków, choć dzięki wilkom ten problem raczej nie istnieje.Boję się także przypadkowej kulki, dlatego staram ubierać się jaskrawo...
Tak się zastanawiam, chyba gdzieś to mi się już w oczy rzuciło, ale czy hodowca takich owiec traci na tym, że dostaje odszkodowanie za zagryzione przez wilki zwierzę zamiast zysku z jego hodowli?

Jestem przekonany, że pewna część myśliwych jest zainteresowana po prostu do strzelania do wszelkich istot, które się po lesie wałęsają. Nie wszyscy pewnie, ale niektórzy na pewno.

A co do strachu, to fakt.

Podobnie jest z niedźwiedziami, te tatrzańskie, zsynatropizowane dużo bardziej, myślę, że stanowią większe zagrożenie nie bojąc się obecności człowieka i zatracając ten naturalny respekt.

Wilka chyba widziałem, tak szybko mi gdzieś bure wilko-podobne cóś mignęło, ale bezpańskich psów już kilka napotkałem na swej drodze i zawsze coś do gardła podchodziło.

Pozdrawiam:)